Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura: Były senator Józef P. nie przyznaje się do winy

30 listopada 2016, 13:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Agenci CBA doprowadzają Józefa P. do prokuratury
Agenci CBA doprowadzają Józefa P. do prokuratury/PAP
Podejrzany o korupcję b. senator Józef P. nie przyznaje się do zarzutów – poinformował  naczelnik wydziału zamiejscowego PK w Poznaniu prok. Piotr Baczyński. P. został zatrzymany we wtorek wraz z 10 innymi osobami, grozi mu do 8 lat więzienia.

Józefowi P. postawiono dwa zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym. Śledczy przesłuchali dotąd wszystkie podejrzane osoby, część jest przesłuchiwana po raz kolejny.

Funkcjonariusze wrocławskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali we wtorek byłego senatora RP VIII kadencji Józefa P., jego asystenta Jarosława W. oraz dziewięć innych osób. CBA działało na polecenie Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

Józef P. jest podejrzany o przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie 40 tys. zł w zamian za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Za taki czyn grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Usłyszał też zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w kwocie 6 tys. zł za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.

- powiedział w środę naczelnik wydziału zamiejscowego PK w Poznaniu prok. Piotr Baczyński.

Jak dodał, do tej pory zostały przesłuchane wszystkie podejrzane osoby. - podał. Prokurator nie chciał mówić, czy i jakie środki zapobiegawcze zastosowano wobec Józefa P.

Śledczy przedstawili siedem zarzutów dotyczących przestępstw o charakterze korupcyjnym Jarosławowi W. Prokuratorskie zarzuty przedstawiono także dziewięciu osobom wręczającym bądź obiecującym wręczenie korzyści majątkowych. Prokuratura podała, że zarzuty dotyczą kwot "od kilku do kilkudziesięciu tys. zł". Dziewięć osób, które miały wręczać lub obiecywać łapówki, to - jak stwierdził Baczyński -

Józef P. to jeden z historycznych liderów dolnośląskiej "Solidarności" w latach 80. Wspólnie z Władysławem Frasyniukiem, tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, ukrył należące do związku 80 mln zł. Po latach ujawniono, że pieniądze, które posłużyły "Solidarności" do podziemnej działalności, przechowywał metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz.

Józef P. po 1989 r. był związany z różnymi formacjami lewicowymi; w latach 1998-99 wiceszef Unii Pracy. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Parlamentu Europejskiego. W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat z listy PO został senatorem i pracował w Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Komisji Spraw Unii Europejskiej. Zarówno w PE, jak i w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce. W 2015 r. przegrał w wyborach do Senatu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj