Dziennik Gazeta Prawana logo

Proces dot. zabójstwa Tylman będzie jawny. Ziobro uszanował apel jej ojca

3 grudnia 2016, 09:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki /PAP
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro powiedział w piątek, że polecił poznańskiej prokuraturze okręgowej cofnięcie wniosku o wyłączenie w całości jawności rozprawy przeciwko Adamowi Z., oskarżonemu o zabójstwo Ewy Tylman, ponieważ uszanował apel jej ojca.

Ojciec Ewy Tylman chciał, by proces był jawny - we wtorek przesłał w tej sprawie list do Prokuratora Generalnego.

- powiedział w piątek minister sprawiedliwości w TVP INFO.

Przyznał, że "jest to proces trudny, proces poszlakowy, w którym została wykonana bardzo ciężka praca prokuratorów śledczych". mówił minister. Dodał, że ma nadzieję, że ten proces "będzie dowodem profesjonalizmu prokuratury".

10 listopada br. prokuratura złożyła do Sądu Okręgowego w Poznaniu wniosek o wyłączenie w całości jawności rozprawy przeciw Adamowi Z. Argumentowała, że w przypadku publicznego procesu Adama Z. istniałaby uzasadniona możliwość zakłócenia jego przebiegu. Ponadto, jak twierdzi prokuratura, proces mógłby naruszyć interes prywatny różnych osób, nie tylko pokrzywdzonych, ale też oskarżonego.

Pełnomocnik Adama Z. mec. Ireneusz Adamczak podkreślił w rozmowie z PAP, że jego klient opowiada się za nieutajnianiem procesu, zarazem nie przyznaje się do dokonania zabójstwa.- powiedział PAP adwokat.

Pierwsza rozprawa ws. zabójstwa Ewy Tylman zaplanowana została na 17 stycznia 2017 r. W zeszłym tygodniu sąd w Poznaniu przedłużył na kolejne trzy miesiące areszt dla Adama Z.

Śledztwo ws. zabójstwa Ewy Tylman zostało zakończone 10 listopada i do poznańskiego sadu trafił akt oskarżenia. Prokurator oskarżył Adama Z. o to, że 23 listopada 2015 r., przewidując możliwość pozbawienia życia Ewy Tylman, zepchnął ją ze skarpy, a potem nieprzytomną zepchnął do wody. Według śledczych mężczyzna w chwili popełnienia przestępstwa był poczytalny i odpowiada za zabójstwo z tzw. zamiarem ewentualnym. Grozi mu kara do 25 lat więzienia lub dożywocie.

26-letnia Ewa Tylman zaginęła prawie rok temu. Po raz ostatni była widziana w nocy z 22 na 23 listopada 2015 r. w okolicach ul. Mostowej, przed mostem Rocha w Poznaniu. Z imprezy do domu odprowadzał ją kolega, Adam Z.

Ciało kobiety znaleziono pod koniec lipca, ok. 12 km od miejsca, w którym Tylman widziana była po raz ostatni. Tożsamość kobiety potwierdziły badania DNA. Sekcja zwłok, ze względu na stan odnalezionego ciała, nie pozwoliła jednak na ustalenie przyczyny jej śmierci.

Akt oskarżenia przeciwko Adamowi Z. liczy kilkadziesiąt tomów. W śledztwie wykonano kilkanaście różnego rodzaju ekspertyz, zabezpieczono też wszelkie dostępne nagrania z monitoringu oraz telefony komórkowe nie tylko oskarżonego, ale i innych osób, które coś wiedzieć o zdarzeniu.

W śledztwie zarzuty usłyszały także inne osoby, m.in. fałszywych zeznań oraz zbezczeszczenia zwłok. Jak poinformowała prokurator, materiały w tej części wyłączono do odrębnego postępowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj