Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzeź drzew na prywatnych działkach. Ruszyła wycinka "na wszelki wypadek"

20 stycznia 2017, 06:28
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Wycinka drzew
Wycinka drzew/Shutterstock
Od początku roku prywatni właściciele działek mogą bez żadnych pozwoleń wycinać rosnące na nich drzewa. Nowa ustawa ułatwiła porządkowanie prywatnych działek – i to jej duży plus - ale jednocześnie umożliwia tzw. spekulacyjne wycinki drzew, aby podnieść wartość inwestycyjną gruntów.

Nowe prawo znosi obowiązek uzyskania zgody na wycinkę drzew na działkach należących do prywatnych właścicieli. Łagodzi też wymogi, które trzeba spełnić, by uzyskać zgody na ścięcie drzewa w pozostałych przypadkach. Skutek? Z początkiem roku piły poszły w ruch. Samorządowcy, zwłaszcza z dużych miast twierdzą, że wyraźnie wzrosła skala wycinki na prywatnych działkach. Zwłaszcza tych, które mogą posłużyć za teren pod inwestycje. Główny powód: właściciele nie wierzą, że tak liberalne prawo utrzyma się długo i spieszą się.

mówi Józef Piotr Wrona, kierownika referatu ds. zieleni w lubelskim Biurze Miejskiego Architekta Zieleni.

Potwierdzają to niektórzy przedsiębiorcy zajmujący się wycinką z innych regionów kraju. Marek Lalka, właściciel firmy Moc Zieleni z Olsztyna mówi, że od początku roku ma więcej zleceń niż zwykle

mówi Marek Lalka. Sugeruje, że o wycince myślą teraz przede wszystkim ci, którzy wcześniej mieli problem z uzyskaniem zezwoleń – i to bez jakichś twardych podstaw.

dodaje przedsiębiorca.

W Krakowie mają podobne obserwacje. mówi Ewa Olszowska-Dej, szefowa wydziału.

Spekulacyjna wycinka

Jej zdaniem ustawa ułatwiła porządkowanie prywatnych działek – i to jej duży plus - ale jednocześnie umożliwia tzw. spekulacyjne wycinki drzew, aby podnieść wartość inwestycyjną gruntów. Do tego jest pełna dziur, które powodują wiele interpretacyjnych wątpliwości. Co do zasady prywatny właściciel może wyciąć drzewo bez zgody jeśli nie wynika to z prowadzenia działalności gospodarczej.

ocenia Ewa Olszowska-Dej. I dodaje, że zwolnienie osób prywatnych z konieczności uzyskiwania zezwolenia na usunięcie drzew powinno być ograniczona jedynie do przydomowej zieleni w ogrodach. Ewentualnie iść w parze z czasowym zakazem przekształcania terenu na inny niż zielony.

zwraca uwagę Olszowska-Dej.

W mniejszym stopniu zjawisko widać w Warszawie i w Poznaniu. W stołecznym magistracie mówią o pojedynczych przypadkach – choć w jednej z obrzeżnych dzielnic doszło już do wyrębu kilkudziesięciu drzew na dwu hektarowej działce. Urząd wie o tym tylko dlatego, że właściciel zadzwonił, by się upewnić, że może to zrobić w majestacie prawa. Urzędnicy podkreślają, że nie są w stanie monitorować na bieżąco tego, co się dzieje z drzewostanem na prywatnych nieruchomościach.

mówi Renata Kuryłowicz, pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. zieleni.

Nowe prawo ocenia jednoznacznie negatywnie. Jak mówi tak silne złagodzenie przepisów dotyczących wycinek drzew może skutkować degradacją środowiska – szczególnie na terenach miejskich, atrakcyjnych inwestycyjnie.

Suchej nitki na nowej ustawie nie zostawia Leszek Kurek, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Poznań. Jak mówi, nowelizacja ustawy spowoduje dużą destrukcję w zasobach przyrodniczych w miastach, a całkowite zwolnienie z nadzoru działań osób fizycznych, które w celach komercyjnych będą dążyły do czyszczenia działek ze wszelkiej zieleni, aby dostarczyć potencjalnym nabywcom swobodę w omijaniu opłat przy wykorzystaniu gospodarczym” to tylko jeden z powodów.

mówi dyrektor Kurek.

Szybki przebieg

Nowe przepisy uchwalono w ekspresowym tempie. Projekt został przedstawiony 7 grudnia. Już 12 grudnia skierowano go do I czytania w sejmowych komisjach. Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa było gotowe już 14 grudnia, dzień później Sejm przeprowadził drugie czytanie ustawy. Po tym, jak 16 grudnia wybuchła w Sejmie awantura, która zakończyła się zablokowaniem Sali Plenarnej przez opozycję, projekt znalazł się w grupie ustaw głosowanych podczas obrad w Sali Kolumnowej, w których opozycja nie wzięła udziału. Ustawa przeszła więc gładko głosami posłów PiS. Senat nie wniósł do niej żadnych poprawek, dzięki czemu już 28 grudnia mógł ją podpisać prezydent – i zrobił to. Od przedstawienia projektu do końca procesu legislacyjnego upłynęły więc tylko trzy tygodnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj