Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierowca Szydło nie miał prawa prowadzić samochodu. Powinien zakończyć służbę po 12 godzinach

1 marca 2017, 19:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Limuzyna premier Szydło po wypadku
Limuzyna premier Szydło po wypadku/Newspix
Kierowca Beaty Szydło zgodnie z przepisami nie powinien prowadzić samochodu, gdy doszło do wypadku w Oświęcimiu - ustaliła Wirtualna Polska.

Według informacji portalu wp.pl funkcjonariusz zaczął służbę nie o godz. 7.29 - jak twierdzi BOR - ale około 6 rano. To oznacza, że był zobowiązany skończyć pracę około 18, kilkadziesiąt minut przed zdarzeniem.

Kolumna samochodów wyjechała tego dnia, kiedy doszło do wypadku, z siedziby BOR w Warszawie ok. 7 rano, co potwierdziły służby prasowe biura informując, że "wyjazd z garażu BOR nastąpił o godz. 7.29 co zostało potwierdzone stosownym meldunkiem do oficera operacyjnego".

Według najnowszych informacji wp.pl kierowca Szydło zaczął pracę jeszcze wcześniej - stawił się w siedzibie Biura na ul. Podchorążych po godz. 6 rano.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji z 2004 roku dot. czasu służby funkcjonariuszy BOR kierowca premier Szydło nie miał prawa usiąść za kierownicą jej samochodu po godz. 18. Powinien zakończyć służbę po 12 godzinach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wirtualna Polska
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj