- przemawiał wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej podczas sobotniej demonstracji przeciw uchwalonej w piątek przez Sejm nowelizacji ustawy o ustroju sądów.
Nowelizacja ustawy o ustroju sądów powszechnych zakłada, że to minister sprawiedliwości, a nie - jak wcześniej - prezesi sądów, będzie zwierzchnikiem dyrektorów, którzy zarządzają finansami sądów. W ustawie zrezygnowano też z wyboru dyrektorów w konkursach. Dyrektorzy sądów funkcjonują we wszystkich sądach apelacyjnych, okręgowych oraz w sądach rejonowych, w których orzeka więcej niż 10 sędziów. Są przełożonymi pracowników sądów niebędących sędziami (protokolanci, pracownicy sekretariatu), zarządzają np. oddziałami finansowymi i zamówień publicznych; nie mogą wpływać na orzecznictwo sądów.
przekonywał Budka.
uznał wiceprzewodniczący Plarformy.
Nawiązał przy tym do śledztwa ws. wypadku z udziałem premier Beaty Szydło i wypowiedzi niektórych polityków ws. podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku. przekonywał Budka.
apelował wiceszef PO.
W demonstracji pod katowickim pomnikiem Powstańców Śląskich uczestniczyło kilkaset osób, m.in. parlamentarzyści Platformy i Nowoczesnej. Skandowano m.in. „To już było”, „Nie ma zgody”, „Podła zmiana”, „My się PiS-u nie boimy, polskie sądy obronimy”. Demonstranci mieli flagi Polski, Unii Europejskiej, a także sztandary PO, SLD, FMS czy KOD. Zbierali też podpisy pod referendum ws. reformy edukacji. Organizatorem był KOD. Manifestacji przyglądała się kilkunastoosobowa grupa z transparentem „25 lat Polski resortowej wystarczy – KPN Niezłomni”.