Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dość wyzysku, czas na podwyżki". Protest pocztowców w Warszawie

8 kwietnia 2017, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protest pocztowców
Protest pocztowców/PAP
Kilkuset pracowników Poczty Polskiej protestowało w sobotę w Warszawie, domagając się podwyżek i poprawy warunków pracy. Swoje postulaty wygłaszali m.in. przed gmachem Poczty Głównej, ministerstwami: infrastruktury i sprawiedliwości oraz kancelarią premiera.

Protestujący żądają podwyżki o 1000 zł, odtworzenia rezerwy chorobowo-urlopowej, czyli dodatkowych pracowników na czas, kiedy innych nie ma w pracy, przywrócenia premii za czas pracy i reorganizacji rejonów pocztowych. Domagają się także przywrócenia do pracy dwóch osób zwolnionych z pracy za udział w jednym z wcześniejszych protestów.

– powiedział PAP Jakub Żaczek ze Związku Syndykalistów Polskich.

Według Żaczka, przeciętne wynagrodzenie pocztowca to obecnie 2,1 tys. zł.

Demonstracja rozpoczęła się przed gmachem Poczty Głównej, gdzie zebrani skandowali: "wszystkich nas nie zwolnicie" oraz "złodzieje". Na transparentach można było przeczytać m.in.: "Zarząd do roboty za 1500 zł", "Zapomniani przez zarząd Poczty Polskiej, zdradzeni przez związki zawodowe", "Koniec z wyzyskiem i niewolniczą pracą" oraz "Przepraszamy, że listy na czas nie dochodzą, jest nas za mało".

Protest był głośny, pocztowcy przynieśli m.in. syreny, trąbki, gwizdki, wuwuzele. Demonstracja przeszła ulicami: Świętokrzyską, Marszałkowską, al. Jerozolimskimi, ul. Chałubińskiego, Koszykową i al. Ujazdowskimi przed gmach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Protestujący pocztowcy zatrzymali się przed Ministerstwem Infrastruktury, któremu podlega Poczta Polska. Skandowano tam hasła m.in.: "Dość wyzysku, czas na podwyżki" i zbierano podpisy pod petycjami w sprawie warunków pracy.

Podobne podpisy zbierano przed Ministerstwem Sprawiedliwości, gdzie pocztowcy zabierali głos w obronie kolegów, którzy - ich zdaniem bezprawnie zostali zwolnieni z pracy. Pocztowcy wyrazili też swój sprzeciw wobec dumpingowych - jak mówili - cen wyznaczanych przez sądy za dostarczanie listów poleconych. Ostatnim przystankiem była Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, gdzie demonstranci ponownie domagali się podwyżek płac i poprawy warunków pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj