Dziennik Gazeta Prawana logo

Cymański: Jak maleńkie dziecko, to człowiek chętnie by je zjadł z miłości, a jak podrośnie - to żałuje, że tego nie zrobił

1 czerwca 2017, 12:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tadeusz Cymański
Tadeusz Cymański/PAP Archiwalny
"Jak maleńkie dziecko, to człowiek chętnie by je zjadł z miłości, a jak podrośnie - to żałuje, że tego nie zrobił. Jest coś takiego: małe nie dają spać, duże nie dają żyć" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Tadeusz Cymański. I wspominał swoje wczesne lata.

Przyznał, że miał biedne, dzieciństwo, ale za to bardzo szczęśliwe. – przypominał sobie.

Jak się uczył? Dobrze, jak sam mówił, bo "do szkoły chodził, był raczej solidny i z nauką nie miał problemów". Ale, co też przyznał, nie należał do grzecznych dzieci – bywał niesforny i zdarzało mu się palić papierosy.

Dopytywany, jakim jest ojcem, odpowiadał z kolei: -

Cymański tłumaczył przy tym, że dzieci potrafią, jak mało kto wyprowadzić z równowagi. - – skwitował w RMF FM.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj