"Jak maleńkie dziecko, to człowiek chętnie by je zjadł z
miłości, a jak podrośnie - to żałuje, że tego nie zrobił. Jest coś
takiego: małe nie dają spać, duże nie dają żyć" - mówił w Porannej
rozmowie w RMF FM Tadeusz Cymański. I wspominał swoje wczesne lata.
Przyznał, że miał biedne, dzieciństwo, ale za to bardzo szczęśliwe. – przypominał sobie.
Jak się uczył? Dobrze, jak sam mówił, bo "do szkoły chodził, był raczej solidny i z nauką nie miał problemów". Ale, co też przyznał, nie należał do grzecznych dzieci – bywał niesforny i zdarzało mu się palić papierosy.
Dopytywany, jakim jest ojcem, odpowiadał z kolei: -
Cymański tłumaczył przy tym, że dzieci potrafią, jak mało kto wyprowadzić z równowagi. - – skwitował w RMF FM.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane