Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszyscy podejrzani o nieprawidłowości w Policach nie trafią do aresztu

27 lipca 2017, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
sąd
sąd/Shutterstock
Kolejnych 2 z 10 podejrzanych ws. wielomilionowych strat w Grupie Azoty Zakładach Chemicznych Police pozostanie na wolności. W czwartek szczeciński sąd nie uwzględnił zażaleń prokuratora, podobnie jak wcześniejszych ośmiu; oznacza to, że żaden z podejrzanych nie trafi do aresztu .

Sąd nie uwzględnił kolejnych zażaleń wniesionych przez prokuraturę na postanowienia Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód o niezastosowaniu aresztu wobec b. prezesa Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police Krzysztofa J. i Bartłomieja K. - poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie Tomasz Szaj.

przekazał Szaj. Według niego, oznacza to, że wobec podejrzanych nie można stosować jakichkolwiek środków zapobiegawczych.

Jak poinformował, sąd w pisemnym uzasadnieniu wydanych orzeczeń szczegółowo odniósł się do podniesionych przez oskarżyciela publicznego zarzutów. - podkreśla Szaj.

W ubiegłym tygodniu sąd nie uwzględnił zażaleń prokuratury o niezastosowaniu aresztu wobec 4 podejrzanych w tej sprawie. Chodziło wtedy o Tomasza B., Annę P., Macieja G., Roberta B., Roberta Z. i Piotra J. Dwa tygodnie temu sąd nie uwzględnił zażaleń wobec dwóch innych podejrzanych - Tomasza J. i Wojciecha N. W każdym z przypadków sąd stwierdził, że nie ma dużego prawdopodobieństwa popełnienia przez podejrzanych zarzucanych im przestępstw.

Według prokuratury regionalnej sąd podczas procedowania nad wnioskami o tymczasowy areszt wbrew zgromadzonemu materiałowi dowodowemu błędnie uznał, że brak jest przesłanek do stosowania wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania.

Centralne Biuro Antykorupcyjne w czerwcu zatrzymało dziesięć osób w tej sprawie. To m.in.: b. prezes Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police Krzysztof J., byli członkowie zarządu Anna P. i Wojciech N., a także były dyrektor generalny African Investment Group Tomasz J. Wśród podejrzanych są także były kierownik biura spedycji polickiej spółki Maciej G. i były prezes zarządu Transtech Robert Z.

Według śledczych, przez działalność byłych członków zarządu, a także osób pełniących kierownicze stanowiska oraz przedstawicieli różnych spółek współpracujących z zakładami, spółka straciła co najmniej 30 mln zł i została bezpośrednio narażona na stratę kolejnych 2,5 mln zł.

Krzysztofowi J., Annie P., Wojciechowi N. i Tomaszowi J. prokurator zarzucił wyrządzenie African Investment Group (spółka zależna od Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police) szkody majątkowej wielkich rozmiarów w wysokości ponad 22,2 mln zł. Do popełnienia przestępstwa doszło między 1 września 2014 r. a 30 czerwca 2016 r. w związku z podpisaniem umów dotyczących inwestycji prowadzonych przez African Investment Group w Senegalu. Według prokuratury, podejrzani zawarli umowy i na ich podstawie wypłacili pieniądze, mając świadomość, że usługi, których dotyczyły umowy, nie zostały faktycznie wykonane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj