Dziennik Gazeta Prawana logo

"Raz, dwa, trzy... uchodźcą będziesz Ty". Dzieci pokazały, jak wygląda życie w polskich ośrodkach dla uchodźców [ZDJĘCIA]

6 października 2017, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zdjęcia zrobione przez dzieci uchodźców
Zdjęcia zrobione przez dzieci uchodźców /Media
Jak wygląda rzeczywistość dzieci mieszkających w polskich ośrodkach dla uchodźców? Fundacja Refugee.pl dała im do ręki aparaty, a po kilku miesiącach zorganizowała wernisaż. To pierwsza tego typu wystawa w Polsce - mówi w rozmowie z dziennik.pl Agnieszka Kunicka, prezes fundacji. 

Skąd pomysł, by dzieciom uchodźców dać do ręki aparat fotograficzny?
To dla mnie oczywiste! Skoro od dwóch lat toczy się w Polsce ożywiona dyskusja o uchodźcach, a ja cały czas mam wrażenie, że oni są w niej całkowicie pomijani. Nie pytamy ich, co myślą, jak widzą Polskę i jak oceniają to, co się w niej teraz dzieje. Zapominamy, że rozumieją, słyszą. Po drugie, zdajemy się nie wiedzieć, że połowa uchodźców to właśnie dzieci.

Ale przecież życie uchodźców znamy z reportaży czy zdjęć zawodowców.
I o to właśnie chodzi - fotografie, które do tej pory ujrzały światło dzienne, były robione jedynie przed osoby z zewnątrz. A nie tych, o których cały czas tu mówimy. Chciałam to zmienić i dlatego na początku lutego tego roku rozpoczęłam warsztaty w dwóch ośrodkach dla uchodźców - koło Góry Kalwarii i Podkowy Leśnej; oba znajdują się w województwie mazowieckim. U rodzin, które uciekły z Czeczenii, Turkmenistanu, Gruzji, dla których to Polska stała się teraz nowym domem. Warsztaty trwały łącznie trzy miesiące, teraz kończy je wernisaż. 

Co dokładnie na nim zobaczymy? 

40 zdjęć zrobionych przez 21 autorów i autorek - bo dziewczynki też fotografowały. Oczywiście zdjęć powstało dużo więcej, ale nie wszystkie mogłyby być pokazane na wystawie. Widzimy na nich przede wszystkim, jak z ich perspektywy wygląda dzieciństwo - dzieci skupiły się głównie na pokazywaniu siebie na wzajem, swoich koleżanek, kolegów, rodzeństwa. Dużo mniej jest na fotografiach rodziców czy np. pracowników ośrodka, niewielu - polskich kolegów. Głównie dlatego, że obozy dla uchodźców są oddalone od osiedli i miast - w większości mieszczą się w lasach, na terenach byłych jednostek wojskowych - więc i mniejsza jest szansa na zawarcie nowych przyjaźni.

Przy okazji możemy też zobaczyć warunki, w jakich żyją...
Ale też jak spędzają czas, jak się cieszą i jak się smucą - wbrew pozorom są bardzo energiczne i radosne, choć ich dzieciństwo nie jest typowym dzieciństwem. Pokoje w niczym nie przypominają sypialni polskich dzieci, bo dzieci uchodźców śpią na metalowych, piętrowych łóżkach nierzadko z rodzicami. Bawią się z kolei głównie na długich korytarzach, ale jednak się bawią.

Pamiętają, dlaczego się tam znalazły?
Nie zawsze, bo niektóre z urodziły się już w Polsce. I tu od razu zastrzegam, że warsztaty to nie była psychoterapia. Raczej sposób na inspirację. Pokazywałam dzieciom fotografie znanych reporterów, mówiłam, jak można spędzić czas, nauczyć się czegoś nowego i przy okazji dobrze bawić.

To dlatego wystawa nosi tytuł "Raz, dwa, trzy..."?
I tak, i nie. Z jednej strony to nawiązanie do dziecięcych wyliczanek różnego rodzaju, a z drugiej odniesienie do sytuacji panującej na Bliskim Wchodzie. Przecież uchodźcą się nie zostaje, bo tego się chce. Z wyboru. O tym decyduje splot okoliczności, ślepy los, który nierzadko wylicza właśnie: "Raz, dwa, trzy… Uchodźcą będziesz Ty". 

Wystawa potrwa do 19 października, wernisaż zaplanowano na dziś w Stacji Muranów w Warszawie. Wstęp wolny.

Zdjęcia zrobione przez dzieci uchodźców
Zdjęcia zrobione przez dzieci uchodźców
Zdjęcia zrobione przez dzieci uchodźców
Zdjęcia zrobione przez dzieci uchodźców
Zdjęcia zrobione przez dzieci uchodźców
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj