Dziennik.pl przedstawia odpowiedzi na najpopularniejsze pytania, które padają w kontekście escape roomów, czyli inaczej pokojów ucieczki.

Co to jest escape room?
Forma zabawy, w której uczestniczy ok. 5-8 osób. Zostają one zamknięcie w pokoju i muszą się z niego wydostać w określonym czasie. Z reguły to 45-90 minut. Jak? Rozwiązując zagadki - od tych manualnych po logiczne. Nierzadko muszą w tym celu ze sobą współpracować.

Jak może wyglądać escape room?
Escape room escape roomowi nierówny. I tak specjaliści wyróżniają ich trzy generacje.

Pierwsza generacja to escape room, do którego uruchomienia wystarczy jedynie 5-10 tys. zł. W środku znajdziemy jedynie kilka rekwizytów, nierzadko będą to tylko kartka papieru, kalkulator i ołówek. Liczba zagadek też jest ograniczona do minimum.
Druga generacja – pokój ucieczki, w którym aż kipi od elektroniki. Obowiązkowa jest też rozbudowane scenografia i zagadki wpisane w fabułę. To już nie zbiór przypadkowych zadań do wykonania! Przyjmuje się, że warte mogą być dobrej klasy samochodu – kosztują od 50 do 100 tys. zł.
Trzecia generacja – za ok. 200 tys. zł. Takie pokoje ucieczki oferują efekty dźwiękowe i wizualne, których nie powstydziłby się film sci-fiction. Dla jeszcze lepszego efektu w rozrywce może pomagać (lub przeszkadzać) wynajęty aktor (z reguły student akademii teatralnej).

Tematyka escape roomów też jest różna – od przygodowych przez historyczne aż po pokoje tematyczne. Ale o czym wie niewiele osób, w ostatnich miesiącach zaczęły też powstawać pokoje dla określonych grup zawodowych np. informatyków i programistów (np. we Wrocławiu). Wykorzystywane są jako narzędzie rekrutacyjne – do sprawdzania znajomości poszczególnych języków programowania.

Najbardziej popularne są w Polsce pokoje przygodowe (30,8 proc.), kryminalne (16,5 proc.) i na bazie thrillerów (15,7 proc.). W ofercie są też jednak dostępne np. historyczne (3,8 proc.), które często powstają przy muzeach, zabytkach i innych miejscach pamięci historycznej i mają za zadanie nie tylko bawić, ale i edukować. Ceny gry w escape roomach również są mocno zróżnicowane i różnią się w zależności od lokalizacji i tak np. w Warszawie średnio za kilkuosobową rozgrywkę trzeba zapłacić 147 zł, w Gdańsku 117 zł, w Bielsku Białej 114 zł, ale już np. w Chorzowie 89 zł, a w Rawiczu 78 zł. Źródło: Lockme.pl

Jak się narodziły escape roomy?
Początki escape roomów mają związek z grami komputerowymi – w nich także użytkownik musiał uciec z zamkniętego pokoju po rozwiązaniu serii zagadek. Z czasem pokoje ucieczki przeniosły się do świata realnego - pierwszy escape room poza światem wirtualnym otwarto w 2007 roku w Japonii. Do Europy ta forma rozrywki dotarła osiem lat temu – w 2012 roku pokój zagadek zbudowano na Węgrzech, do Polski w 2014 roku - we Wrocławiu.

Ile jest escape roomów?
W Polsce działa blisko 370 firm, co daje 1027 pokojów, wynika z danych serwisu Lockme.pl. Przy czym najwięcej pokojów jest w Warszawie - 122. Jak wyglądamy na tle innych państw? Jesteśmy czwartym na świecie graczem – wyprzedzają nas tylko USA, Chiny i Rosja.

Na ile bezpieczne są escape roomy?
Raport w tej sprawie właśnie powstaje - kontrole prowadzone są w całym kraju. Co do zasady nad przebiegiem zabawy, czuwają przeszkoleni pracownicy – przez monitoring obserwują uczestników i w razie konieczności udzielają podpowiedzi w rozwiązaniu zagadki.