Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia, który uniewinnił żonę prezydenta Poznania, usłyszał zarzuty dyscyplinarne

14 lutego 2019, 11:04
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
sędzia Sławomir Jęksa
sędzia Sławomir Jęksa/Agencja Gazeta
Sędzia Sławomir Jęksa uniewinniając żonę prezydenta Poznania od użycia wulgarnych słów, w uzasadnieniu skrytykował obecną sytuację w państwie. Rzecznik dyscyplinarny przedstawił mu zarzuty uchybienia godności urzędu sędziego i naruszenie zasady apolityczności.

W środę Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych opublikował komunikat, z którego wynika, że poznańskiemu sędziemu przedstawiono zarzuty dyscyplinarne dotyczące

Żona prezydenta Poznania użyła wulgarnego słowa w przemówieniu wygłoszonym podczas demonstracji 8 marca 2017 roku. Po tej wypowiedzi anonimowa osoba zgłosiła sprawę policji. W maju ub. roku sąd rejonowy uznał Joannę Jaśkowiak winną popełnienia wykroczenia i wymierzył jej tysiąc złotych grzywny. Kobieta odwołała się od wyroku, a pod koniec września 2018 roku poznański sąd okręgowy uniewinnił ją od zarzuconego wykroczenia. W uzasadnieniu sędzia Sławomir Jęksa uznał, że czyn . Dodał, że sąd pierwszej instancji błędnie ocenił wypowiedź, bo

powiedział sędzia.

Ustne uzasadnienie tego wyroku było powodem wniosku zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Przemysława Radzika o . Delikt dyscyplinarny - jak tłumaczyła wówczas PAP rzeczniczka Sądu Apelacyjnego w Poznaniu sędzia Elżbieta Fijałkowska - miał polegać "na uchybieniu godności zawodu przez naruszenie zasady apolityczności oraz zasad etyki zawodowej, przynoszących ujmę godności sędziego i podważających zaufanie do jego niezawisłości i bezstronności politycznych ocen przy wygłaszaniu w dniu 24 września 2018 r. ustnego uzasadnienia wyroku w sprawie p. Joanny Jaśkowiak".

Na początku listopada Fijałkowska poinformowała PAP, że postanowieniem z 5 listopada 2018 r. zastępca rzecznika dyscyplinarnego dla okręgu SA w Poznaniu odmówiła wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Jęksy. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie przejął jednak sam zastępca dyscyplinarny sądów powszechnych Przemysław Radzik podkreślając, że „waga i charakter uchybień zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu, powoduje, że czynności wyjaśniające wymagają kontynuowania w drodze przejęcia do rozpoznania tej sprawy przez Zastępcę Rzecznika Odpowiedzialności Dyscyplinarnej Sędziów Sądów Powszechnych, który niezależnie od sanowania uprzednich uchybień procesowych, przeprowadzi (…) czynności dowodowe" - zaznaczył.

Z komunikatu Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych wynika, że sędziemu Jęksie przedstawiono zarzuty dyscyplinarne dotyczące

W komunikacie podkreślono, że "w dniu 24 września 2018 roku w Poznaniu, jako sędzia sprawozdawca (…) uchybił godności urzędu w ten sposób, że w trakcie ustnego uzasadnienia wyroku uniewinniającego wygłosił manifest polityczny dotyczący jego poglądów i ocen związanych z działaniem konstytucyjnych organów państwa oraz dokonał pochwały czynu obwinionej, przez co naruszył wynikającą z art. 178 ust. 3 Konstytucji zasadę apolityczności sędziów oraz wynikający z art. 82 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych obowiązek postępowania zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim". Zdaniem Rzecznika dyscyplinarnego, sędzia Jęksa dopuścił się "zachowań przynoszących ujmę godności sędziego i podważających zaufanie do jego niezawisłości i bezstronności oraz naruszających zasady etyki zawodowej". Zarzuty dotyczą także pisemnego uzasadnienia wyroku, sporządzonego przez sędziego.

W ustnym uzasadnieniu wyroku uniewinniającego Jaśkowiak, sędzia Jęksa wyliczał wiele nieprawidłowości, do których, jego zdaniem, dochodzi w polskim wymiarze sprawiedliwości, a przeciwko którym demonstrowano w Poznaniu w marcu ubiegłego roku.

- mówił.

Dodał, że polskie sądownictwo zmierza do anarchii z powodu niestosowania się do orzeczeń sądowych, które - jego zdaniem - są dzielone na rządowe i nie rządowe.- zastanawiał się sędzia.

Jęksa stwierdził, że w języku polskim pojawiło się w ostatnim czasie słowo o wiele bardziej nieprzyzwoite od tego, którego użyła obwiniona. Tym słowem - jak wskazał - jest konstytucja.- ocenił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj