– – zapowiada mecenas Stefan Hambura. – – dodaje.
Dlaczego pozew trafił akurat teraz? Hambura argumentuje, że to ostatni dzwonek, by osoby, które przeżyły II wojnę światową i wciąż żyją, zdążyły coś uzyskać przed śmiercią. – – zapowiada mecenas, który zakłada, że do końca roku takich wniosków zostanie złożonych kilkanaście. Dodatkowo w internecie chce zamieścić wzór takiego pozwu i liczy na to, że poszkodowani zaczną takie wnioski składać na własną rękę. By nagłośnić sprawę, pod ambasadą Niemiec w Warszawie organizuje także cykliczną akcję wyczytywania nazwisk polskich ofiar II wojny światowej.
Hambura powołuje się m.in. na to, że w polskim Trybunale Konstytucyjnym znajduje się wniosek grupy posłów, którzy wnioskują o zbadanie, czy "kodeks postępowania cywilnego w zakresie, w jakim wyłącza zobowiązania o odszkodowanie należne od obcego państwa z tytułu zbrodni wojennych, ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości, ze względu na stwierdzenie przez sąd orzekający istnienia w tych sprawach immunitetu jurysdykcyjnego państwa jest niezgodny z Konstytucją RP". W uproszczeniu chodzi o to, że w wypadku zniesienia tego immunitetu i orzeczenia odszkodowania można by próbować zajmować majątek państwa niemieckiego. Choć wniosek do TK trafił w 2017 r., dotychczas nie odbyła się żadna rozprawa. Na nasze pytanie, kiedy można się jej spodziewać, nie uzyskaliśmy w TK odpowiedzi.
– – wyjaśnia prof. Władysław Czapliński z Instytutu Nauk Prawnych PAN i Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. – – dodaje.
– – komentuje Czapliński. I dodaje, że sprawa roszczeń została na gruncie prawnym rozwiązana wraz z zawarciem układu "dwa plus cztery" w 1990 r., na mocy którego ostateczne uregulowanie skutków wojny objęło zarówno odszkodowania indywidualne, jak i roszczenia reparacyjne. Jego zdaniem możliwe byłoby może uzyskanie świadczeń ex gratia (zadośćuczynienia z dobrej woli ze strony państwa niemieckiego). – – stwierdza Czapliński.
– – ripostuje mecenas Stefan Hambura. Dotychczas nie ma żadnego prawomocnego wyroku w tej kwestii, tak więc trudno spekulować, jakie to będzie miało konsekwencje międzynarodowe.
Sceptycyzmu co do szans powodzenia takich pozwów nie ukrywa prof. Stanisław Żerko, który bada temat reparacji. – – wyjaśnia prof. Stanisław Żerko z Instytutu Zachodniego. – P – wyjaśnia historyk z Instytutu Zachodniego.
Jako pewną niewielką zmianę wśród opinii w niemieckim dyskursie publicznym można odnotować choćby słowa Stephana Lehnstaedta. – – deklarował niemiecki historyk w rozmowie z Deutsche Welle. – .