Film braci Sekielskich jest komentowany przez hierarchów Kościoła katolickiego w różnym tonie. Z jednej strony prymas Polak i abp Gądecki przepraszali ofiary i dziękowali twórcom filmu, z drugiej abp Głódź stwierdził, że "nie ogląda byle czego", a abp Jędraszewski, że "z kłamstwa robi się dzisiaj element polityki wielkiej".
– tymi słowami ks. Prusak rozpoczął swoje kazanie.
Na swojej stronie udostępnił je portal tvn24.pl.
Nawiązując do dokumentu braci Sekielskich, stwierdził, że nie jest film sfabularyzowany, tylko dokument. - .
- - przyznał. - - głosił ksiądz.
Zaznaczył, że na szczęście "to nie cały Kościół". Zaznaczył jednak, że "to nie cały Kościół". - – powiedział.
Zwrócił uwagę, że niektórzy księża i biskupi myślą, że jak w spokoju dotrwają do emerytury, to im się coś uda. - - ocenił. - - zadawał pytania.
Ks. Prusak skomentował także wypowiedzi biskupów na temat filmu.
Przyznał, że "jeśli ma do wyboru głos ofiary i głos biskupa, to wie, gdzie jest głos Boga - to jest głos ofiary". - - mówił w swoim kazaniu ksiądz.
Odniósł się również do tego, że w najbliższym czasie dzieci idą do komunii. - - powiedział. Przyznał, że "ten proceder trwa od lat i to jest cywilizacja śmierci".
- - zaapelował. - - dodał. Podkreślał, że "ksiądz to, całe szczęście, nie Bóg".
- - powiedział. - - przyznał.
Apelował do wiernych o to, by nie bali się reagować. - - powiedział. - - ostrzegał.
Na koniec stwierdził, że "kościół oparty jest na Jezusie, a nie na księżach".