Tekst ze specjalnego wydania Dziennika Gazety Prawnej - bez korekty i ingerencji dorosłych.

Łucja Senator (4 l.)
Lubię jeździć na rowerze i hulajnodze. Chciałabym pojechać z rodzicami w dzień dziecka na wycieczkę.
W przyszłości chciałabym zostać księżniczką.

Gaja Czerwińska (9 l.)
Marzyłoby mi się wyjście na park linowy. Lubię też dostawać prezenty, tańczyć i śpiewać.
W przyszłości chciałabym zostać dziennikarką. Co robi? Nie do końca wiem. Ale mama jest. Słyszałam, że raz chodziła po mieście z mikrofonem i pytała o różne rzeczy ludzi.
Boję się, że w przyszłości będzie mniej lasów, bo jest więcej smogu. I nie ma czym oddychać.

Sonia Czerwińska (6 l.)
Chciałabym z Gają i rodzicami też pójść na par linowy. Bo lubię sport. Wczoraj na przykład tak biegałam, że wróciłam do domu i byłam cała spocona.
W przyszłości chciałabym budować domy. Już jeden z tatą zbudowałam: z papieru i patyków. A może robić domy dla lalek do sklepów.

Helena Tejchman (6 l.)
Na dzień dziecka chciałabym dostać złote kolczyki i nie iść do przedszkola. Żeby Piotrek mnie nie gryzł. Czasem mnie gryzie. Wtedy biję go butelką po głowie, ale plastikową.
W przyszłości chciałabym zostać malarką i wystawiać w galerii obrazy. A może pracować w Gazecie Prawnej. No jeszcze mogłabym pracować w przedszkolu. Albo i nie, bo w przedszkolu bardzo mało się zarabia.

Marceli Lasota (3 l.)
W dzień dziecka chciałbym jeść słodycze i pójść do jaskini.

Ola Krawczyk (12 l.)
Najprzyjemniejszy dzień to taki, który spędzam z końmi. Uwielbiam konie. Mogę je czyścić, jeździć. Być z nimi. To moje drugie życie. W przyszłości chciałabym pracować z końmi.

Hania Górska (10 l.)
Marzy mi się, żeby zobaczyć jeszcze raz mojego ukochanego kota, który zmarł niedawno. Był dla mnie jak druga mama. Usypiał mnie.

Hania Nowicka (11 l.)
W dzień dziecka chciałabym pójść na farmę iluzji z przyjaciółmi.
W przyszłości chciałabym zostać mikrobiologiem. Biologia to mój ulubiony przedmiot, ostatnio oglądaliśmy pod mikroskopem bakterie. Są fascynujące, mają takie różne kształty, dziwne. Włoski. Albo mogłabym zostać projektantką wnętrz. Często sobie wymyślam, jakby mógł wyglądać mój wymarzony pokój. Pociąga mnie to.

Szymon Myśliwski (8 l.)
W dzień dziecka wyjechałbym na wakacje nad morzem. Ale będziemy mieli pierwszą komunię, do której podchodzi moja starsza siostra.
W przyszłości chciałbym mieć jakąś łatwą pracę. Może coś związanego z jeżdżeniem na rowerze.

Wiktora Myśliwska (10 l.)
Trochę boję się komunii. To stresujące. Wolałabym w dzień dziecka raczej pojechać w góry.
W przyszłości chciałabym zostać weterynarzem. Lubię zwierzęta i chciałbym im pomagać.

Zosia Pogorzelska (5 l.)
Lubię rysować i bawić się a w przyszłości zostanę Zosią Samosią.
I Maja Pogorzelska

Maja Olszewska lat 14
Marzy mi się wyjście całą rodziną z domu. Może być na spacer, ale nie sam tylko z lodami. Albo do kina lub zoo. Chodzi o to, by w tym dniu nie być samemu, a wspólnie spędzić czas. Szczególnie, że jest ku temu okazja, której brakuje na co dzień i przez to coraz rzadziej jesteśmy i robimy coś całą rodziną.
Jeszcze nie wiem co chciałabym robić, jak będę dorosła. Myślę o pracy z ludźmi lub zwierzętami. Co z niego wyjdzie nie wiem. Szczególnie, że świat bardzo się zmienia i nie wiem, na co będzie zapotrzebowanie. Wyobrażam sobie, że jak będę dorosła nie będzie telewizji, radia, gazet w takiej postaci jak teraz. A na pewno nie będziemy słychać i oglądać wiadomości i filmów w domu. Wszystko przeniesie się do samochodu i komunikacji miejskiej. Szczególnie, że już trwają prace nad autonomicznymi pojazdami. Ich wejście to tylko kwestia czasu. A jak wejdą będą idealnym miejscem do oglądania telewizji i słuchania radia, by miło upłynął czas podróży.

Paulina Klimaszewska lat 10
Mój wymarzony Dzień Dziecka to dzień spędzony z rodziną na świeżym powietrzu. Może na jakimś festynie. Chodzi o to, by była ładna pogoda i było fajnie, radośnie.
Jak będę dorosła to chciałabym być tatuażystką. Bardzo lubię rysować długopisem na ręku. Szczególnie lubię mozaiki.
Świat przyszłości to świat pełen technologii. Jakich? Będą latające pojazdy, samo jeżdżące samochody. Elektryczne hulajnogi są początkiem. Ale będzie też mało drzew i ogólnie zieleni.

Emma Białkowska lat 9
Chciałabym, by to był dzień, w którym gdzieś wyjdziemy wszyscy z domu i spotkamy się z przyjaciółmi. By jednak był udany musi świecić słońce, być ciepło. Nie chciałabym nigdzie wyjeżdżać, chciałabym zostać w Polsce. W naszym kraju jest dużo ładnych miejsc.
Mam wyznaczony cel. Chcę być piosenkarką, bo chce być sławna. Zapisałam się do klubu szkolnego, by trenować. Jednak wolę zdecydowanie śpiewać na razie dla siebie.
Wyobrażam obie, ze jak będę dorosła, to świat będzie zupełnie inny. Pojawi się dużo nowych przedmiotów, latających. Będą nowe zawody. Myślę, ze pojawią się możliwości, dzięki którym pojawimy się na słońcu.

Julia Piaskowska lat 9,5
Dzień Dziecka chciałabym świętować z rodziną i przyjaciółmi. Moglibyśmy wszyscy pójść do Sali zabaw. Prezenty nie są ważne. Są na co dzień. Więcej nie trzeba.
Jeszcze nie wiem, kim bym chciała być w przyszłości. Interesuje się jazdą konną i może w tym kierunku pójdę.
Świat jutra to zupełnie inny świat. Będą maszyny, do których będziemy mówić, a one będą za nas pisały, podawały nam obiad np. w szkole na stołówce. Będą nam usługiwały, za nas pracowały, a my będziemy odpoczywali.

Ida Hubert lat 9
Chciałabym pojechać w Dniu Dziecka z rodziną nad morze. Może być nad polskie. Choć marzą mi się Karaiby, gdzie są różne zwierzęta.
Lubię podróżować, dlatego w przyszłości będą piosenkarką, bo będą mogła łączyć prace ze zwiedzaniem.
A świat przyszłości wyobrażam sobie jako ten, w którym będą jeździły same samochody, czyli bez kierowców. Myślę też, że zmieni się szkoła. Będzie więcej lekcji. Myślę też, że pojawią się nowe odkrycia.

Pola Sidorownin lat 11
Najlepszy Dzień Dziecka dla mnie to ten spędzony w stajni. Najlepiej w moim własnym koniem i moją przyjaciółką. Konia jeszcze nie mam. Tata obiecał mi, że go dostane jak będę miała czerwony pasek na świadectwie. Walczę, ale w tym roku jeszcze nie uda. Może w kolejnym.
Kocham konie, dlatego może zostanę jokerem, albo będę brała udział w zawodach, skacząc konno przez przeszkody. Jeżdżę już cztery lata i na razie spadłam z konia tylko trzy razy.
Albo będę modelką. Wiem, że to trudna praca, ale dam sobie radę.
Gdy będę dorosła to na równi w życiu będą androidy, jak Sophia. Będą żyły obok nas pomagając nam i nas wyręczając w wielu pracach.