Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostre OŚWIADCZENIE Balcerowicza: Sformułowanie o współpracy z GetBack to insynuacje. Wygłosiłem tylko wykład

31 maja 2019, 19:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prof. Leszek Balcerowicz
Prof. Leszek Balcerowicz/Agencja Gazeta
Były szef NBP Leszek Balcerowicz został przesłuchany w charakterze świadka w ramach śledztwa dot. nieprawidłowości w działalności spółki GetBack - potwierdziła informacje PAP rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka.Tymczasem były szef NBP wydał oświadczenie, w którym ostro atakuje prokuraturę i depeszę PAP.

- - powiedziała PAP prok. Zabłocka Konopka, pytana o śledztwo.

Według źródeł PAP zbliżonych do sprawy Balcerowicz zeznał, że nie potrafi przypomnieć sobie współpracy ze spółką GetBack i jej kierownictwem. Ze względu na dobro postępowania prokuratura nie przekazała szczegółów przeprowadzonych czynności. 

Tymczasem były prezes NBP Leszek Balcerowicz wydał oświadczenie w związku z piątkową depeszą PAP na temat jego przesłuchania w sprawie GetBacku. Według Balcerowicza depesza zawiera insynuacje. Z tego względu skierował list do prokuratora Wojciecha Smolenia.

PAP insynuuje: @PAP wystosowała, powołując się na "swoje kontakty" – depeszę autorstwa M. Mikowskiego, gdzie twierdzi, jakobym „nie potrafił przypomnieć sobie współpracy ze spółką GetBack” i jej kierownictwem. To połączenie kłamstwa i insynuacji. Załączam list do prokuratora pic.twitter.com/krhpI1s0Aj

Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) 31 maja 2019

W wydanym w piątek (już po publikacji depeszy) piśmie Balcerowicz wyraził pogląd, iż sformułowanie, że "nie potrafił sobie przypomnieć współpracy ze spółką GetBack i jej kierownictwem" insynuuje, jakoby "prowadził współpracę z kierownictwem GetBacku". Według byłego szefa NBP ta - jak napisał - "współpraca" sprowadzała się do jego wykładu dla klientów i pracowników tej firmy.

Zgodnie z treścią listu wykład ten zaaranżowała międzynarodowa firma i przeprowadzony został w październiku 2017 r., czyli - jak czytamy - "na długo przed tym, zanim było publicznie wiadomo, że w GetBacku narastają problemy i na długo przed tym, zanim organy rządowe zaczęły reagować". "Składam na Pana ręce protest przeciw dezinformowaniu opinii publicznej poprzez kontakty między prokuraturą i PAP-em" - napisał były szef NBP

Śledztwo dotyczące tzw. afery GetBack zostało wszczęte 24 kwietnia 2018 r. w ramach po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji. Straty szacuje się nawet na 2,6 mld zł

Z dotychczasowych ustaleń śledztwa ws. GetBack wynika, że w efekcie procederu przestępczego doprowadzono do strat 470 klientów. Prokuratura zaznacza jednak, że liczba pokrzywdzonych rośnie, ponieważ cały czas przesłuchuje się kolejne osoby. Obecnie - jak podkreśla prokuratura - może to być "nawet 700 osób".

Zarzuty przedstawiono m.in byłym prezesom Idea Banku Jarosławowi A. i Tobiaszowi M. oraz pozostałym członkom zarządu. Zarzuty usłyszało również kilku dyrektorów departamentów banku, radca prawny, 13 pracowników, a także sześć osób, powiązanych z innymi podmiotami, które sprzedawały obligacje GetBanku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj