Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski poinformował PAP, że termin procesu nie został jeszcze wyznaczony.
Jacob K. pod koniec 2018 r. uzyskał kontakt do agencji pośrednictwa pracy w Warszawie, która zaproponowała mu zatrudnienie w jednej z firm w Olsztynku. Razem z nim do Olsztynka przyjechali także inni pracownicy. Rzecznik sądu poinformował, iż z akt sprawy wynika, że agencja zakwaterowała obcokrajowców w gospodarstwie agroturystycznym w pobliżu Olsztynka.
Jacob K. 11 grudnia 2018 r. rozpoczął pracę w Olsztynku ale po kilku dniach go z niej zwolniono. Mimo to mężczyzna nadal przebywał w miejscu zakwaterowania.
- powiedział sędzia Dąbrowski-Żegalski.
Następnego dnia rano pomiędzy Jacobem K., a Haithamem E. doszło do kłótni. - dodał rzecznik sądu.
Jacob K. jeszcze tego samego dnia został zatrzymany, a w kolejnym dniu sąd aresztował go. W śledztwie mężczyzna przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia.
Z aktu oskarżenia wynika, że w czasie popełnienia zbrodni Jakob K. miał ograniczoną w stopniu znacznym zdolność do rozpoznania czynów oraz pokierowania swoim postępowaniem. Zgodnie z kodeksem karnym sąd może w takiej sytuacji zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.