Nie ma osób zatrzymanych, ale ta sprawa traktowana jest priorytetowo przez nasz wydział kryminalny. Prowadzimy szeroko zakrojone czynności operacyjne i dochodzeniowo-śledcze. Staramy się jak najszybciej wykryć sprawców tej bulwersującej kradzieży. Zabezpieczane są dowody i zbierane materiały operacyjne. jakie? Nie mogę mówić dla dobra śledztwa - mówi w rozmowie z TVN24 Roman Szybiak, rzecznik policji w Bielsku-Białej.

Złodzieje weszli do mieszkania pani Ewy Bebek pod pretekstem remontu, udając pracowników administracji ze spółdzielni mieszkaniowej. 99-latka rozmawiała w łazience z dwójką  "gości", wtedy  trzecia osoba wtargnęła do domu okradając panią Ewę ze wszystkich oszczędności życia - zabrano jej 4 tysiące złotych.

Cała sprawa zbulwersowała wielu ludzi dobrej woli, którzy ruszyli z pomocą. Fundacja Serca dla Maluszka utworzyła specjalne konto, na które można było wpłacać pieniądze dla pani Ewy. Organizacja chciała wyremontować jej mieszkanie, jednak kobieta nie zgodziła się na taką pomoc. Chciała tylko, by wyremontować jej altankę na działce. W ramach pomocy, fundacja obiecała też, że okradzionej staruszce będzie płacić za czynsz oraz robić jej zakupy. Kobieta nigdy nie założyła bowiem rodziny i żyje samotnie.