Dziennik Gazeta Prawana logo

Zuchwała kradzież w zabytkowym pałacu. Złodzieje zabrali... złoty sedes

15 września 2019, 21:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Brytyjska policja
Brytyjska policja /Shutterstock
Po kradzieży z Blenheim szczerozłotego sedesu, dzieła Maurizio Cattelana, szef ochrony słynnego angielskiego pałacu oświadczył w niedzielę, że "trzeba zakwestionować" środki bezpieczeństwa w siedzibie książąt Marlborough.

Jak powiedział Dominic Hare, bandyci dokonali śmiałego rabunku wcześnie z rana w sobotę. Zniknął zamontowany i podłączony do pałacowej kanalizacji klozet z 18-karatowego złota, wartości 5-6 mln dolarów. - dodał Hare. Zaznaczył, że . Blenheim to wyjątkowo okazała arystokratyczna siedziba, w której na świat przyszedł późniejszy brytyjski premier Winston Churchill. Klozet zamontowano tam w ramach wystawy dzieł włoskiego konceptualisty.

Według szefa ochrony, choć pałac ma , to jednak Praca lubującego się w kpinach i prowokacjach Cattelana przyjechała zaledwie w czwartek w ramach wystawy zorganizowanej przez Blenheim Art Foundation, która chciała pokazać wspaniałe wnętrza z XVIII wieku w dialogu ze sztuką współczesną. Dzieło nosi tytuł "Ameryka" i, jak powiedział szef ochrony w Blenheim, jest o dopracowaniu się w życiu dobrobytu.

Włoski twórca, nazwany kiedyś w dokumentalnym materiale BBC wielkim "psotnikiem" sztuki światowej, zapewnił, że kradzież nie była wpisana w wystawienie klozetu. W e-mailu do "New York Timesa" napisał: "Żałuję, że to nie dowcip". Znany z obrazoburstwa i prowokacji, uznawanych przez część odbiorców za bluźnierstwa, Cattelan dodał: Według niego "+Ameryka+ to 1 procent dla 99 procent". Wyraził też nadzieję, że jest nim nadal, ale dodał, że chce myśleć pozytywnie i że rabunek był swoistym rodzajem akcji w stylu Robin Hooda.

W sobotę policja w Dolinie Tamizy zatrzymała w związku z kradzieżą 66-letniego mężczyznę, który nadal przebywa w areszcie. Jak dodali stróże porządku, rabunek spowodował "znaczące szkody i zalanie", bo klozet był podłączony. Pałac, mający status obiektu narodowego dziedzictwa kultury, został w sobotę zamknięty dla zwiedzających, ale otwarto go ponownie w niedzielę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj