Przez nich 52 pacjentów, którzy przyjeżdżali do ostrowskiej stacji na zabiegi, zaraziło się żółtaczką typu C. W trakcie procesu prokuratorzy udowodnili winę oskarżonych. Powód zakażeń był zatrważający - nie wymieniano jednorazowych rurek.

W ten sposób zainfekowana krew dostawała się do organizmów kolejnych pacjentów. Jednorazowe rurki nie są jakimś szczególnie skomplikowanym i cennym sprzętem - kosztują około jednego grosza za sztukę. Nie wiadomo więc, dlaczego nie były wymieniane.

Skazani dziś Renata R. i Stanisław T. muszą pokryć koszty sądowe. Nie mogą też wykonywać swoich zawodów przez siedem lat. Wyrok jest nieprawomocny.