Dziennik Gazeta Prawana logo

Już dwulatki muszą uczyć się angielskiego

14 stycznia 2008, 01:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Już dwulatki muszą uczyć się angielskiego
Inne
Im szybciej dziecko zacznie się oswajać z obcym językiem, tym większa szansa, że będzie nim biegle władało. Już w siódmym roku życia genialny słuch malucha, pozwalający na przyswojenie idealnej wymowy i mnóstwa nowych słów, zaczyna się mocno stępiać.

Jaś z Warszawy ma dopiero 2,5 roku, a już chłonie dwa języki. "Często mówię do niego po angielsku, a on powtarza słowa i zamiast <tak>, <nie> odpowiada <yes>, <no>" - mówi tata chłopca, Marcin Duma. "Czytam mu też książki po angielsku i pozwalam wchodzić na anglojęzyczne strony internetowe. Bardzo lubi na przykład Boba Budowniczego".

Rodzice Jasia już we wrześniu posyłają go do przedszkola, w którym będzie mógł uczyć się także angielskiego. Eksperci są zdania, że im szybciej oswoimy malca z nowym językiem, tym ma on większe szanse, że będzie nim biegle władał. Dzieci do siódmego roku życia idealnie wychwytują każdy dźwięk i zapamiętują go.

Anna Zmyślona, lektorka z Olsztyna prowadzi zajęcia z angielskiego już z dwulatkami. "Dzieci w tym wieku mówią mało, ale jak już coś powiedzą, to bardzo poprawnie fonetycznie" - opowiada nauczycielka. "Wymówienie np. zgłoski <th> nie jest dla nich żadnym kłopotem. A już dorosłych nie tak łatwo tego nauczyć.

Sukces dziecięcej edukacji tkwi w tym, że nauka języków to dla nich przede wszystkim dobra zabawa. Dagmara Łata, nauczycielka z warszawskiego przedszkola polsko-angielskiego, opowiada, że jej mali uczniowie za poprawne wykonanie polecenia zawsze są nagradzani. Upominki leżą w specjalnych szufladach. Stąd też najczęściej zadawane przez pięciolatki pytanie w przedszkolu brzmi: "Psze pani, can I go to the szuflad?".

p

Rozmowa z Malwiną Staszak, metodyczką języka angielskiego, wykładowcą w Archibaldzie, warszawskiej szkole językowej.


k*: Nauka będzie skuteczna tylko wtedy, gdy kojarzyć się będzie maluchowi z przyjemnością. Angielskie słówka mogą pojawiać się w grach ruchowych, piosenkach, bajkach, rysunkach, teatrzykach - najważniejsze, by powtarzać je z dzieckiem systematycznie. Za każdym razem jednak inaczej, tak by dziecko się nie znudziło tą zabawą. Maluch potrafi skoncentrować się na nauce maksymalnie przez 15 minut, nie dłużej.


To niezły pomysł. Wiele programów BBC jest na wysokim poziomie. Ich wyróżnikiem jest bardzo poprawna angielszczyzna. To bardzo dobry wzorzec do naśladowania, nie tylko dla dziecka. Poza tym bohaterowie "Lippy & Messy" są sympatyczni. Nie zanudzają dzieci. Seria ma też dobre tempo. Maluchy bez trudu nadążają za tym, co się dzieje na ekranie.

Przez kilka pierwszych lat nauka języka obcego jest praktycznie bierna. Dziecko rozumie poszczególne słowa, a nawet polecenia po angielsku, ale nie potrafi ich powtórzyć. I jest to naturalny etap nauki. Nie wolno go na siłę skracać. Tymczasem rodzice oczekują od dzieci szybkich sukcesów. Niedawno uczyłam angielskiego grupę 5-latków. Dzieci ciągle były odpytywane w domu z tego, czego się nauczyły na zajęciach. Maluchy zwykle ignorowały te polecenia lub specjalnie przekręcały słówka. Czuły, że są przymuszane, że nie jest to zabawa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj