Znany biznesmen tytuł otrzymał już rok temu, ale dokument dostał dopiero teraz. Wręczył go sam generał zakonu ojciec Izydor Matuszewski.

Reklama

"Tego typu związek z Jasną Górą, emocje, napięcia trudno opisać słowami. To dzieje się bardziej w sferze ducha, wiary, mniej w rzeczach wymiernych jak właśnie dokumenty czy certyfikaty. Ale ja jestem bardzo związany z Jasną Górą i to od kilkunastu lat, a może nawet i więcej" - mówił po uroczystości Kulczyk, cytowany przez biuro prasowe Jasnej Góry.

Biznesmen przypomniał, że mąż jego córki to książę Lubomirski, a jego przodek - Jerzy Lubomirski - należał do największych darczyńców Jasnej Góry. "To dla mnie zaszczyt i szczęście, że mogę w tym samym kierunku i myśleć, i czynić, i być obecnym" - mówił Kulczyk.

"Ceremonia miała miejsce w Kaplicy Cudownego Obrazu bez udziału dziennikarzy i kamer telewizyjnych. Przebiegała z poszanowaniem i podkreśleniem przede wszystkim osobistego wymiaru duchowej łączności konfratra z Jasną Górą" - podano w komunikacie.

Generał zakonu honorując poznańskiego biznesmena, dziękował Kulczykowi za okazywane Jasnej Górze i zakonowi wsparcie. Jan Kulczyk wydatnie dołożył się finansowo do konserwacji jasnogórskich zabytków. Ufundował też rozmaity sprzęt dla zakonu i wspiera materialnie powstające nowe miejsca kultu religijnego na Jasnej Górze.

Warto przypomnieć, że Jan Kulczyk właśnie na Jasnej Górze we wrześniu 2004 roku spotkał się z Romanem Giertychem - wówczas liderem Ligi Polskich Rodzin i wiceszefem sejmowej komisji śledczej, badającej sprawę zatrzymania przez służby specjalne byłego prezesa PKN Orlen.

Kulczyk - wówczas akcjonariusz koncernu - jest świadkiem w tym śledztwie. W czwartek kolejny raz zeznawał w tej sprawie w katowickiej prokuraturze. Natomiast prokuratorskie śledztwo w sprawie tamtego spotkania Kulczyk-Giertych zostało umorzone.