Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto groził śmiercią Kaczyńskiemu?

27 lutego 2008, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kto groził śmiercią Kaczyńskiemu?
Inne
Nie ma sprawcy - nie ma przestępstwa. Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie przesyłki, jaką Jarosław Kaczyński dostał w lutym ubiegłego roku. W paczce dla ówczesnego premiera były trzy kule i kartka z napisem: "Dla kota, dla twojej matki, dla ciebie" - podaje Radio ZET.

Śledczy nie potrafili znaleźć nadawcy przesyłki, która w lutym ubiegłego roku postawiła na nogi Biuro Ochrony Rządu.

Prokuratura wszczęła śledztwo z urzędu. Przesyłkę z nabojami uznała za groźby pod adresem "konstytucyjnych organów władzy państwowej". Poza ówczesnym premierem zagrożony był - zdaniem śledczych - także jego brat bliźniak prezydent Lech Kaczyński.

Dziś prokuratura rozkłada bezradnie ręce. "Powoływano bieglych. Prokuratura starała sie wykonać wszystkie możliwe czynności zmierzające do ustalenia sprawcy" - tłumaczy rzecznik Prokuratury Okregowej w Warszawie Katarzyna Szeska.

Według nieoficjalnych informacji Radia ZET, dokładnie badano same pociski, a nawet ślady śliny ze znaczka pocztowego. Wszystko bez rezultatu.

W paczce były trzy naboje: jeden do pistoletu maszynowego, drugi do ćwiczeniowego karabinu sportowego, trzeci do pistoletu - służbowej broni policjantów i wojskowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj