Chyba na dobre zapomniał już o dramatycznej operacji, dzięki której oddał swą nerkę córce. Przemysław Saleta wrócił już do formy i zaczął dbać o ciało. Fotoreporter "Faktu" spotkał go w sklepie z odżywkami dla kulturystów.
Po co mu taka odżywka? To proste. Kiedy po dramatycznych przeżyciach wyszedł ze szpitala, wraz ze zdrowiem zaczął wracać mu apetyt. I to wilczy! Jadł za dwóch, co początkowo bardzo go cieszyło, bo w szpitalu strasznie wychudł - pisze bulwarówka.
Ale teraz przyszedł czas, by zamienić tłuszcz na mięśnie i wrócić na siłownię. Aby nie zabrakło mu sił, znany sportowiec postanowił się wzmocnić odżywką - dodaje "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane