"Rosjanie nie zgodzili się na przesłuchanie Ałganowa i dlatego nie poznamy odpowiedzi na wiele interesujących nas pytań" - wyjaśnia osoba znająca kulisy śledztwa prowadzonego przez katowicki wydział Prokuratury Krajowej.

Reklama

Śledztwo dotyczy okoliczności spotkania w Wiedniu biznesmena ze szpiegiem, podczas którego Ałganow, znany między innymi z afery Olina, miał donieść Kulczykowi o rzekomej milionowej łapówce dla dwóch urzędników państwowych w zamian za sprzedaż Rafinerii Gdańskiej. Wątek korupcyjny, w którym obok Ałganowa pojawia się nazwisko Marka Dochnala, prokuratura bada w oddzielnym śledztwie.

Stanowiskiem Rosjan zaniepokojony jest Zbigniew Wassermann, były koordynator do spraw służb specjalnych. "Szkoda. Wyjaśnienie okoliczności spotkania w Wiedniu było jednym z ważniejszych wątków afery Orlengate, którą badała speckomisja" - mówi Wassermann, poseł z komisji śledczej badającej tę aferę.

To posłowie ze speckomisji skierowali do prokuratury wniosek o wszczęcie śledztw związanych ze spotkaniem Kulczyka z rosyjskim szpiegiem oraz ewentualnej korupcji wysokich urzędników państwowych.