Przez sześć poprzednich edycji mieliśmy prawdziwe tłumy ludzi pod latarnią morską. W tym roku tych tłumów być nie mogło. (…) Mamy za to sprzyjające okoliczności przyrody: wiatr, słońce, błękitne niebo. To wszystko spowodowało, że flaga pięknie się rozwinęła – powiedział w sobotę PAP Piotr Piwowarczyk ze Świnoujskiej Organizacji Turystycznej.

Reklama

Flaga ma blisko 400 m kw. powierzchni, waży ok. 100 kg, zawisła na 68 metrach – taką pełną wysokość ma latarnia morska w Świnoujściu. Biało-czerwona widoczna jest z kilkunastu kilometrów.

Podniesieniu flagi towarzyszył w poprzednich latach akompaniament orkiestry Marynarki Wojennej i dźwięki tyfonów (sygnalizatorów dźwiękowych) z jednostek wchodzących do portu w Świnoujściu, czego w tym roku nie było. Jak wskazał Piwowarczyk, nie oznacza to, że wciągnięcie biało-czerwonej na latarnię odbywało się w zupełnej ciszy.

Wolontariusze odśpiewali hymn państwowy, tak więc odbyło się to w kameralnej atmosferze, i przede wszystkim przy dźwięku łopoczącej flagi, bo kiedy tylko wjechała na kilka metrów, zaczęła pięknie tańczyć w morskiej bryzie – powiedział organizator.

Flaga uszyta została w świnoujskiej pracowni krawieckiej. Akcję z okazji Dnia Flagi co roku przygotowuje kilkadziesiąt osób, m.in. wolontariusze, harcerze, a także alpiniści.

Organizatorzy chcą, aby flaga powiewała na latarni do zmierzchu, ale zależne jest to od warunków pogodowych – przede wszystkim wiatru.