Zarzuty dla żony i współpracowniczki premiera Sáncheza
Peinado postawił małżonce premiera cztery zarzuty: korupcji w biznesie, malwersacji, przywłaszczenia mienia oraz nadużywania wpływów w związku z jej katedrą na stołecznym Uniwersytecie Complutense. Umorzył z kolei postępowanie w sprawie domniemanego wykonywania przez Gómez zawodu bez uprawnień z powodu "braku solidnych dowodów".
Sędzia wniósł również o postawienie w stan oskarżenia Cristiny Alvarez, byłej doradczyni w biurze premiera, a także biznesmena Juana Carlosa Barrabesa za nadużywanie wpływów i korupcję.
Tym samym sędzia Peinado zamknął trwające od prawie dwóch lat postępowanie przygotowawcze, wyznaczając stronom pięciodniowy okres na "zgłaszanie wniosków w związku z rozpoczęciem rozprawy".
Zarzuty ogłoszono, gdy premier z żoną byli w Chinach
W momencie przedstawienia zarzutów Sánchez wraz z małżonką przebywał w Pekinie. Jak poinformowała agencja Europa Press, powołując się na źródła rządowe, otoczenie premiera jest oburzone faktem, że decyzja sędziego została ogłoszona właśnie w tym momencie. "To nie jest przypadek" – stwierdziły cytowane źródła, zaznaczając, że Peinado zwykle ogłasza swoje decyzje, kiedy Sánchez przebywa za granicą.
Premier wielokrotnie podkreślał, że jego żona jest niewinna, wyrażając przekonanie, że "sprawiedliwości z czasem stanie się zadość".
Afera Koldo to było tylko początek
To nie jedyne oskarżenie o korupcję w najbliższym otoczeniu premiera. Na początku kwietnia ruszyła sprawa sądowa dotycząca tzw. afery Koldo, najgłośniejszej afery korupcyjnej w Hiszpanii w ostatnich latach, w którą zamieszani są byli bliscy współpracownicy Sáncheza. W końcu maja przed sądem w Badajoz w Estremadurze ma z kolei rozpocząć się również proces o korupcję i nadużycie wpływów przeciwko bratu premiera – Davidowi Sánchezowi.