Ostatnie dane dotyczące zakażeń przekazali w czwartek wieczorem przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), do której należą obydwa te zakłady. Na kwarantannie jest obecnie 256 pracowników JSW.

Reklama

W czwartek rozpoczęły się badania przesiewowe górników z kopalni Pniówek, które objęły około 200 górników. Na piątek zaplanowano przebadanie podobnej liczby pracowników. Jak wyjaśnił wiceprezes i szef sztabu kryzysowego JSW Artur Dyczko, są zorganizowane w taki sposób, aby można było zbadać całą brygadę górniczą. Taki sposób prowadzenia badań pozwoli ustalić, kto powinien poddać się ewentualnej kwarantannie. Badamy i od razu poznajemy krąg pracowników, których należy otoczyć szczególną troską - powiedział.

W połowie marca w Pniówku wprowadzono obostrzenia sanitarne, kopalnia pracuje z zastosowaniem zasad bezpieczeństwa związanego z epidemią. Bezpieczeństwo załogi jest dla nas najważniejsze. Zastosowaliśmy wszystkie dostępne środki, aby zminimalizować ryzyko zarażenia, jednak w czasie pandemii nie da się całkowicie wykluczyć zagrożenia - zaznaczył Dyczko.

Jak zapewniają przedstawiciele JSW, załoga Pniówka zdaje sobie sprawę, że należy zachować szczególną ostrożność, także poza zakładem pracy. Kiedy mówimy o utrzymaniu miejsc pracy, załoga wie, że to nie jest puste ani wyświechtane hasło. Z całego świata napływają niedobre informacje. JSW wywiązuje się ze swoich zobowiązań wobec kontrahentów i szuka nowych rynków zbytu. My nie walczymy o jakiś wynik zapisany w tabelkach. Bronimy miejsc pracy dzięki którym dziesiątki tysięcy rodzin ma źródło utrzymania - podkreślił wiceprezes.

Koronawirus znacząco utrudnił pracę w części śląskich kopalń, w których zakażanie potwierdzono łącznie u kilkuset pracowników, niektóre z tego powodu wstrzymały wydobycie.

Wcześniej o wzroście ilość osób zakażonych w kopalniach Murcki-Staszic w Katowicach (111 przypadków) i Sośnica w Gliwicach (64 przypadki) informowała największa węglowa spółka - Polska Grupa Górnicza (PGG). Nie zmieniła się liczba chorych (204) w rybnickiej kopalni Jankowice, która jednak pozostaje największym ogniskiem SARS-CoV-2 w górnictwie. Te trzy kopalnie z powodu koronawirusa wstrzymały produkcję.

Według ostatnich danych, w całej PGG, do której należą kopalnie, obecność koronawirusa potwierdzono dotąd u 384 pracowników - to 17 przypadków więcej niż w środę. Kwarantanną objęto 1516 osób.