–– przekonuje. Teraz w jego ocenie nie ma szans na szybką interwencję – można zgłosić takie zachowania organom ścigania i czekać. Zdaniem Fiałka skala hejtu narasta. Do niego dotarło już kilkadziesiąt sygnałów. – – mówi.
Centrale organizacji lekarzy, pielęgniarek, ratowników, diagnostów chcą mówić jednym głosem o epidemii, sytuacji środowiska i wspólnie walczyć z hejtem. Choć nie wszyscy tak samo oceniają skalę zjawiska. – – zastanawia się prezes stołecznej izby lekarskiej Łukasz Jankowski.
– – mówi Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Przekonuje, że przypadki z ostatnich tygodni można mnożyć. Zniszczony samochód, zdemolowane drzwi do mieszkania. – .
Ireneusz Szafraniec z Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych popiera pomysł lekarzy, ale wskazuje również inne rozwiązanie. Wpisanie ratowników, pielęgniarek czy lekarzy do katalogu funkcjonariuszy publicznych, o których mówi art. 115 par. 13 k.k. – – podkreśla.
Marcin Bogdanowicz, adwokat z Kancelarii Prawa Prywatnego i Medycznego w Warszawie, przypomina, że w specustawie dodano też szczególne środki ochrony dla medyków. Jeśli hejt spotyka ich w związku z wykonywaniem zawodu, mogą dodatkowo żądać dla sprawcy m.in. zakazu publikacji obraźliwych treści w internecie (art. 276a k.p.k.). Jeżeli sprawca nie zastosuje się do tych środków, może być nawet tymczasowo aresztowany. – – mówi. –.
Zdaniem Bogdanowicza postawa przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości odzwierciedla postawy powszechne w społeczeństwie.
– – dodaje.
Spytaliśmy resort sprawiedliwości o szanse powodzenia lekarskiego postulatu. Odesłano nas do Prokuratury Krajowej, gdzie trwa przygotowywanie odpowiedzi przez departament merytoryczny.
"Prokuratura Krajowa zobowiązała Prokuratorów Regionalnych do przekazywania informacji o postępowaniach toczących się w takich sprawach – o ich liczbie, rodzaju naruszenia dobra prawnego oraz kwalifikacji prawnej. Obecnie nie ma przesłanek pozwalających na postawienie tezy, że przestępstwa wymierzone w pracowników służby zdrowia są popełniane na dużą skalę. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy taki przypadek, ze względu na okoliczności popełnienia przestępstwa, należy oceniać jako szczególnie naganny moralnie. We wszystkich zweryfikowanych w toku postępowań przypadkach, prokuratura będzie występować o surowe ukaranie sprawców. (…) Ponadto Minister Sprawiedliwości, z myślą o pracownikach służby zdrowia, przeforsował ostatnio zmianę przepisów zaostrzającą kary za uporczywe nękanie innych osób (stalking). Do tej pory za takie czyny groziło do 3 lat więzienia. Po zmianach uchwalonych w ramach Tarczy antykryzysowej grozi za to do 8 lat więzienia, a jeśli na skutek nękania ofiara targnie się na życie – nawet do 12 lat więzienia" – czytamy w nadesłanym przez PK stanowisku.
Co na to politycy? – – ocenia Tomasz Latos (PiS), szef sejmowej komisji zdrowia. Opowiada, że sam dostał niedawno e-maile, które są zbiorem wyzwisk i sugestii, którymi mogłaby się zająć prokuratura.
Rajmund Miller (KO) z sejmowej komisji zdrowia ma obawy, czy dawanie nowych zadań prokuraturze nie stanie się pretekstem do innych zmian. – – mówi.
– – broni pomysłu Bartosz Fiałek.