Dziennik Gazeta Prawana logo

Szykany w mazurskim miasteczku. Rodzina zakażonego koronawirusem będzie walczyć z hejtem w sądzie

21 kwietnia 2020, 10:59
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Koronawirus. Prawo. Młotek sędziowski. Pandemia. Epidemia
<p>Koronawirus. Prawo. Młotek sędziowski. Pandemia. Epidemia</p>/ShutterStock
Rodzina mężczyzny zakażonego koronawirusem z miejscowości Pozezdrze na Mazurach zamierza sądownie walczyć z hejtem i odrzuceniem społecznym. Szykany spotykają także wójta gminy. Niepokoje w lokalnej społeczności monitoruje policja.

Oficer prasowy policji w Węgorzewie Agnieszka Filipska poinformowała PAP, że do tej jednostki "dotarły informacje o lokalnych napięciach społecznych".

- – poinformowała PAP Filipska.

"Niepokoje społeczne" w Pozezdrzu wybuchły pod koniec ubiegłego tygodnia, gdy u mężczyzny przebywającego na kwarantannie po powrocie zza granicy wykryto zakażenie koronawirusem.

-– powiedział PAP brat zakażonego Oskar Krasowski.

Zakażony koronawirusem mężczyzna odbywał kwarantannę w miejscu wskazanym mu przez gminę. Była to wiejska świetlica w liczącej kilkanaście gospodarstw wsi Krzywińskie. W tej wsi nie ma sklepów czy miejsc rozrywki. Filipska powiedziała PAP, że policja nawet 3 razy dziennie sprawdzała, czy mężczyzna przebywa w odosobnieniu i ani razu nie stwierdziła, by naruszył zasady izolacji.

- – zapewnił PAP Oskar Krasowski.

Gdy kwarantanna dobiegała końca, izolowanemu wykonano testy na koronawirusa, które okazały się pozytywne. - – powiedział Oskar Krasowski.

Z powodu stwierdzenia zakażenia w gminie telefony z wyrzutami zaczął otrzymywać także wójt Pozezdrza Bohdan Mohyła. - – powiedział PAP Mohyła. Dodał, że w gminie trwa kwarantanna w wyznaczonym przez samorząd miejscu jeszcze innej osoby, u której nie stwierdzono dotąd koronawirusa. - – powiedział Mohyła. W rozmowie z PAP wójt Pozezdrza powiedział, że pretensje kierują do niego sołtysi wsi, których poprosili o to sąsiedzi oraz bezpośrednio mieszkańcy gminy.

- – powiedział PAP Mohyła. W jego ocenie niepokojące nastroje w gminie są efektem tego, że znaczna część jej mieszkańców to ludzie wywodzący się ze środowisk pegeerowskich. -– wyjaśnił wójt.

Oskar Krasowski publicznie w mediach społecznościowych zapowiedział, że hejtujących jego rodzinę pozwie do sądu. Żal ma zwłaszcza do jednej z mieszkanek Pozezdrza, która m.in. napisała, że z powodu zachorowania jego brata "nad gminę nadciągnęły czarne chmury". Kobieta ta napisała, że chodzi "o syna listonosza, który wrócił z Anglii". Z powodu tej informacji każdy w okolicy mógł zidentyfikować rodzinę Krasowskich.

-– powiedział PAP Krasowski.

Pisemnie poprosił wójta gminy o wsparcie w walce z hejtem, pomawiającej jego bliskich osobie wysłał przedsądowe wezwanie do zaprzestania rozsiewania plotek. - – zapewnił PAP Krasowski.

Wójt Mohyła nie zamierza sądzić się z mieszkańcami. Przyznał, że "ma nadzieję, że to minie".

Zachorowanie brata pana Oskara jest pierwszym w powiecie węgorzewskim potwierdzonym przypadkiem koronawirusa. Dotąd w woj. warmińsko-mazurskim stwierdzono 143 przypadki zakażenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj