Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest wyrok w procesie marszałka z Pomorza. W tle oświadczenie majątkowe

4 stycznia 2021, 16:45
[aktualizacja 4 stycznia 2021, 16:45]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Temida, sąd, sprawiedliwość
<p>Temida, sąd, sprawiedliwość</p>/Shutterstock
Wina i społeczna szkodliwość czynów popełnionych przez marszałka pomorskiego Mieczysława Struka nie są znaczne - uznał Sąd Rejonowy w Gdańsku i umorzył warunkowo postępowanie karne na dwa lata wobec dwóch zarzutów postawionych samorządowcowi przez prokuraturę ws. jego oświadczeń majątkowych.

W przypadku czterech pozostałych zarzutów sąd samorządowca uniewinnił.

Mieczysław Struk (zgodził się na podanie danych osobowych) ma też wpłacić 10 tys. zł na konto Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

Wyrok nie jest prawomocny.

Prokuratura oskarżyła Struka o złożenie w oświadczeniach majątkowych w latach 2013-16 nieprawdziwych informacji na temat posiadanych zasobów pieniężnych, nieruchomości gruntowej oraz zasiadania w radzie nadzorczej fundacji prowadzącej działalność gospodarczą. Sześć zarzutów dotyczy składania fałszywych zeznań lub zatajania prawdy. Grozi za to do ośmiu lat więzienia.

- powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Danuta Blank.

Sąd uznał, że oskarżony podał nieprawdę w oświadczeniu majątkowym złożonym 30 kwietnia 2014 r. za rok 2013. Nie wykazał ponad 30 tys. zł oszczędności zgromadzonych na dwóch kontach jego żony. Pieniądze te należały do mieszkającego na Śląsku brata małżonki Struka z tytułu wynajmu jego mieszkania na Wybrzeżu.

- wyjaśniła sędzia.

Sąd podkreślił, że "nie ma tu jakiegokolwiek cienia wątpliwości, co do legalności pochodzenia tych środków pieniężnych".  - ocenił.

Sąd umorzył też warunkowo postępowanie karne wobec Struka ws. niewpisania przez niego do oświadczenia majątkowego za rok 2014 r. 1/2 działki budowalnej o powierzchni 0,1825 hektara w Rekowie Górnym (Pomorskie), nabytej przez jego żonę.

Sąd zaznaczył, że żona samorządowca ukryła przed nim fakt zakupu gruntu. "Z jej zeznań wynika, że ona nie tylko nie informowała męża o nabyciu tej nieruchomości, ale wręcz miała zamiar ukrycia tego przed nim. W tym czasie ich małżeństwo przechodziło coś na kształt kryzysu i chciała mieć coś dla siebie" - uznał sąd.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj