Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd nie wydał Holandii rodziców chłopca chorego na autyzm. "To sukces Ziobry"

21 września 2020, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Temida, sąd
<p>Temida, sąd</p>/Shutterstock
Wyrok warszawskiego sądu, który odmówił wydania Holandii rodziców cierpiącego na autyzm syna jest sukcesem prokuratury, resortu sprawiedliwości i Zbigniewa Ziobry - powiedział wiceszef MS Michał Wójcik.

Chodzi o wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd ten uwzględnił wniosek prokuratury i odmówił przekazania małżeństwa, które zabrało cierpiącego na autyzm 7-letniego syna Martina z niderlandzkiej placówki i przyjechało z Holandii do Polski. Para jest ścigana Europejskim Nakazem Aresztowania.

Wiceminister Wójcik wyraził zadowolenie z decyzji sądu. Jego zdaniem orzeczenie to jest wielkim sukcesem Zbigniewa Ziobry, prokuratury i Ministerstwa Sprawiedliwości.  - podkreślił.

Wójcik zwrócił uwagę, że warszawski sędzia orzekający w tej sprawie dokładnie zbadał funkcjonowanie holenderskiego systemu i stwierdził, że "wymiar sprawiedliwości w Holandii nie jest niezależny, a sędziowie mogą nie być niezawiśli".

Jak przekazał, poniedziałkowy wyrok oznacza, że rodzice Martina nie zostaną wydani holenderskim służbom. Zaznaczył, że aktualna pozostaje jednak sprawa chłopca.  - dodał Wójcik.

Wiceminister poinformował też, że w resorcie odbyło się spotkanie z matką chłopca.

Pod koniec sierpnia Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że skierowała do sądu wniosek o odmowę przekazania małżeństwa do Królestwa Niderlandów. Prokuratura przekazała też, że są ścigani Europejskim Nakazem Aresztowania, który wydał za nimi Sąd Zeeland-West-Brabant Królestwa Niderlandów w związku z zarzutem uprowadzenia syna z ośrodka opieki, do którego doszło w czerwcu tego roku.

W lutym 2018 r. holenderska opieka społeczna otrzymała anonim od jednego z sąsiadów, który słyszał krzyki dziecka i zwrócił uwagę na niepokojące symptomy, świadczące w jego opinii, że w domu małżeństwa źle się dzieje.

Dziecko zostało odebrane z rodzinnego domu i umieszczone nie w rodzinie zastępczej, ale w internacie. Rodzice od samego początku walczyli o syna, wskazując, że ma bardzo ciężkie zaburzenia rozwojowe i powinien być bezwzględnie poddany terapii, nawet jeżeli jest odseparowany od swoich rodziców.

Przez pierwsze 13 miesięcy rodzicom zabroniono jakiegokolwiek kontaktu z synem. Raz na dwa tygodnie otrzymywali wiadomość mailową z informacją, jak funkcjonuje. Dopiero po trzynastu miesiącach małżeństwu pozwolono widywać synka raz w miesiącu, przez około trzy godziny. 26 czerwca małżeństwo zabrało 7-letniego syna i przyjechało z Holandii do Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj