Dziennik Gazeta Prawana logo

Pływali na golasa kradzionym rowerem

11 sierpnia 2008, 18:23
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Nie dość, że ukradli rower wodny, to jeszcze całkiem nadzy pływali po zalewie w Chańczy (Świętokrzyskie). Dwie pary z Kielc musiał ścigać policyjny patrol. Jak się okazało, 28-letni "kapitan" roweru był kompletnie pijany.

Kobiety bez strojów, a mężczyźni bez kąpielówek, o kapokach nie wspominając. Tak właśnie w podróż rowerem wodnym wybrali się mieszkańcy Kielc.

Chwilę wcześniej 28-latek odciął linkę, na której cumował rower wodny. I choć jest to jednostka dwuosobowa, to wpakowała się na nią cała czwórka.

"Kapitan" miał we krwi 2,5 promila. Odpowie za kradzież i za żeglowanie po pijanemu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj