Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk powiedziała w piątek PAP, że wspólne działania Prokuratury Okręgowej w Gdańsku oraz funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku z tzw. "Archiwum X" oraz Wydziału Kryminalnego pozwoliły na przedstawienie zarzutu w sprawie zabójstwa 47-letniej Urszuli B. z lipca 2004 r.
Mieszkanka Stężycy - Urszula B. - pojechała na rowerze na grzyby rankiem 10 lipca 2004 r. Bezrobotna kobieta starała się dorobić do pensji męża, który był wówczas kierowcą PKS.
Obydwoje mieli sześcioro dzieci. Latem i jesienią kobieta zbierała leśne runo, które sprzedawała w stężyckim skupie. Pieniądze zarobione na zbiorach miały zostać przeznaczone na zakup pralki.
Zabójstwo
10 lipca 2004 r. pojechała w miejsce, gdzie zwykle zbierała grzyby. Przed godz. 8 rano jej ciało znalazł kierowca ciężarówki, który jechał akurat trasą Gołubie - Stężyca.
Zawiadomił policję. Według informacji policji zabójca udusił swoją ofiarę i częściowo ją rozebrał. Jej ciało leżało zaledwie dziesięć metrów od drogi.
Kilka metrów dalej leżał rower, słoik i reklamówka z kilkoma grzybami. W trakcie śledztwa policjanci znaleźli wiele śladów zabójcy - z nich udało się odtworzyć profil DNA podejrzanego o morderstwo.
- tłumaczyła prokurator Wawryniuk.
Sprawca
Jak informuje prokuratura, weryfikacja genetyczna śladów biologicznych doprowadziła do wytypowania, a następnie zatrzymania podejrzanego o tę zbrodnię.
- dodała Wawryniuk.
We wtorek policja zatrzymała w Gdańsku 32-letniego Dariusza P.
- dodała prokurator Wawryniuk.
Podejrzany nie przyznał się do zabójstwa 47-letniej Urszuli B.
Na wniosek prokuratora sąd aresztował Dariusza P. na trzy miesiące. Grozi mu kara pozbawienia wolności od 8 do 15 lat lub kara 25 lat pozbawienia wolności.