Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruszył proces 21-latka, który poćwiartował byłą dziewczynę

26 października 2021, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sąd
<p>Sąd</p>/Shutterstock
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się we wtorek proces 21-letniego Patryka D., oskarżonego o morderstwo swojej byłej dziewczyny 23-letniej Pauliny. Sprawca, który w śledztwie przyznał się do winy, po zabójstwie poćwiartował ciało ofiary.

Na wniosek obrońcy oskarżonego Marcina Kminkowskiego sąd utajnił przebieg procesu. Adwokat argumentował, że jawność rozprawy naruszy interes prywatny oskarżonego i jego rodziny, a jej przebieg może mieć drastyczny charakter. Wniosek obrońcy poparł oskarżyciel posiłkowy, reprezentujący matkę Pauliny, Marcin Kochanowski. Jego zdaniem jawność rozprawy ujawniłaby liczne okoliczności związane z życiem prywatnym i intymnym zmarłej. Wniosek o utajnienie procesu poparła też prokuratura.

 - powiedziała dziennikarzom matka ofiary Ewa Pianka (zgodziła się na podanie danych osobowych - PAP).

Kobieta przyniosła do sądu zdjęcie swojej córki oprawione w ramkę.

Przyznała, że Paulina znała się z oskarżonym "oko w oko" ok. dwa lata.

powiedziała matka Pauliny.

Morderstwo Pauliny

Szczątki 23-letniej Pauliny policja znalazła 30 kwietnia 2020 r. niedaleko wsi Piotrowo pod Nowym Dworem Gdańskim (Pomorskie). Funkcjonariusze szukali poćwiartowanego ciała przez kilka dni na polach, bo zabójca ukrył je w kilku miejscach.

Dziewczyna pochodziła z Balik pod Łomżą, ale przed śmiercią mieszkała z koleżanką na warszawskiej Białołęce. Na początku marca 2020 r. wyjechała z Warszawy i pojechała do byłego chłopaka do Nowego Dworu Gd. Wtedy ślad po niej się urwał.

W dniu zaginięcia kobiety jej matka otrzymała SMS: "Mieszkanie mamy na teraz. Chcę trochę czasu dla siebie na własne życie. Żeby spróbować żyć sama. Byłabym wdzięczna za jakieś dwa miesiące bez kontaktu". Ta wiadomość zaniepokoiła rodzinę, która zgłosiła policji zaginięcie. Funkcjonariusze od początku podejrzewali o zbrodnię byłego chłopaka dziewczyny Patryka D. Mężczyzna był widziany z Pauliną w Nowym Dworze Gdańskim, ale początkowo twierdził, że po spotkaniu rozstali się.

W maju 2020 r. Patryk D. przyznał się do zabójstwa i złożył obszerne wyjaśnienia. Wskazał śledczym miejsca, gdzie zakopał szczątki dziewczyny. Wykonane badania DNA potwierdziły, że poćwiartowane ciało, to zaginiona w marcu Paulina P.

 - przekazała w lipcu mediom rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

Mężczyzna tłumaczył śledczym, że Paulina miała wcześniej myśli samobójcze, nie radziła sobie w dorosłym życiu i chciała, by były chłopak pomógł jej umrzeć. - podkreśliła Wawryniuk.

Jak dodała, z ustaleń prokuratury wynika, że najbardziej prawdopodobnym motywem zabójstwa była zazdrość, która doprowadziła do eskalacji emocji.

Patryk D. został poddany badaniom sądowo-psychiatrycznym. Biegli orzekli, że w chwili popełniania zbrodni był poczytalny. To oznacza, że może stanąć przed sądem. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj