Jak przekazał rzecznik mazowieckiej PSP informację o usterce technicznej instalacji tlenowej w Szpitalu Południowym strażacy otrzymali w środę po godzinie 17:00. - Instalacja działa, ale prewencyjnie są dostarczane z czterech tzw. "banków tlenu" działających w PSP butle z tlenem medycznym - podkreślił bryg. Karol Kierzkowski.

Reklama

Wskazał, że chodzi 300 butli 40-litrowych. - W razie braku tlenu wystarczy to na zasilenie instalacji na 24 godziny - zaznaczył. Przypomniał, że butle te stanowią zapas tlenu medycznego na potrzeby szpitali do wykorzystania w walce z wirusem SARS-CoV-2.

Jako pierwszy o usterce poinformował portal tvnwarszawa.pl.

Sytuacja "jest dynamiczna"

Reklama

Rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth-Lutyk w rozmowie portalem poinformowała, że sytuacja w Szpitalu Południowym jest "dynamiczna". - W szpitalu był problem z tlenem i może on postępować - powiedziała dla portalu tvnwarszawa.pl Beuth-Lutyk.

W poniedziałek stołeczny ratusz poinformował o wstrzymaniu przez Szpital Południowy przyjęć nowych pacjentów. Jak tłumaczył urząd, wysoka liczba przebywających w szpitalu pacjentów, z których część wymaga podłączenia do respiratorów, generuje ogromny jednoczesny pobór tlenu, co skutkuje przekroczeniem wydajności instalacji, która była zaprojektowana na zupełnie inne warunki.

We wtorek stołeczny ratusz poinformował PAP, że obecnie w Szpitalu Południowym przebywa 194 pacjentów na łóżkach zwykłych oraz 42 pacjentów na łóżkach respiratorowych. - W toku konsultacji ze specjalistami ustalono, że taki limit pacjentów powoli zapewnić odpowiednią wydajność sieci tlenowej i bezpieczeństwo pacjentów - poinformowano.

Ratusz zwrócił uwagę, że Szpital Południowy "był projektowany i budowany jako wielospecjalistyczna placówka, gdzie planowano uruchomić m.in. oddziały ginekologiczno–położniczy, chirurgii urazowej i ortopedii, chirurgii ogólnej, internę z pododdziałem kardiologicznym, a więc oddziały niewymagające tlenoterapii".

Jednocześnie wskazano, że sytuacja w Szpitalu Południowym nie spowodowała potrzeby zamknięcia punktu szczepień przeciw COVID-19, który funkcjonuje w placówce. - Doraźne wstrzymanie przyjmowania pacjentów z COVID do placówki nie ma wpływu na działanie punktu szczepień - poinformowano.