W wyniku wypadku, do którego doszło w sobotę nad ranem na autostradzie A4 na północ od stolicy Chorwacji zginęło 12 osób. 32 osoby zostały ranne, 19 z nich jest w ciężkim stanie. Wszystkie ofiary wypadku to polscy obywatele, którzy pielgrzymowali do Medjugorje.
Ks. Działak, kapłan jednej z parafii w Koninie (Wielkopolskie) powiedział, że czuje się dość dobrze, nie może jednak wstawać z łóżka. Leży w szpitalu na obserwacji. - – powiedział.
Przyznał, że niewiele wie o losie innych pielgrzymów. - – powiedział.
"Boże drogi, jedziemy w pole, zaraz będziemy fruwać"
Ks. Rafał Działak dodał, że bardzo dobrze pamięta moment wypadku. - - powiedział.
- - dodał.
Kapłan powiedział, że ma kontakt z rodziną w Polsce, w kontakcie z bliskimi jest także drugi pacjent z jego pokoju. Przyznał, że w przypadku osób zmarłych lub nieprzytomnych mogły być problemy z szybkim ustaleniem ich tożsamości - poszkodowani w chwili zderzenia stracili dokumenty, telefony i inne rzeczy osobiste.
- - powiedział.
Ksiądz Działak dodał, że nie wie, kiedy wróci do kraju. - powiedział kapłan.
Rafał Pogrzebny