- - powiedział Bogucki.
Jak mówił, wydobywanie ryb jest inne w Szczecinie, niż na południu kraju, gdyż zapory, które są w mieście - mówił Bogucki.
"Dwa czynniki"
Wojewoda wyjaśnił, że
- - wskazał.
Podkreślił, że bardzo ważne jest wyławianie. Zaznaczył, że pozostawienie ich w wodzie wiązałoby się także ze zużyciem większych ilości tlenu, .
Tlenu "właściwie nie ma"
Wojewoda dodał, że tlenu badania wskazują tlenu - poniżej 1 mg/l. Na normalne funkcjonowanie pozwala ilość minimum 4 mg/l.
Zaznaczył, że zadysponowanych zostało 21 pomp napowietrzających różnej wydajności – od tysiąca do nawet 8 tys. litrów na minutę, które przetłaczają wodę,
Bogucki wskazał, że w miejscach, w których działają pompy - m.in. w Gryfinie, w Moczyłach, a także w Szczecinie: na Dziewokliczu, na przystani przy ul. Perkuna oraz w Siadle Dolnym – poprawiają sytuację,
Podkreślił, że aby sytuacja się poprawiła, potrzebna jest zmiana warunków atmosferycznych – przede wszystkim wystąpienia wiatru, ale też deszczu. Wskazał, że prognozy pogody. Wyjaśnił, że w okolicach Szczecina przemieszczanie się rzeki jest zdecydowanie wolniejsze niż na południu województwa m.in. z powodu bliskości dwóch wielkich zbiorników – jeziora Dąbie i Zalewu Szczecińskiego, które
Elżbieta Bielecka, Katarzyna Krzykowska