Dziennik Gazeta Prawana logo

"Lewacka galeria". Odważny wernisaż w rocznicę chrztu Polski. Solidarna Polska grzmi: "Skandal. Zrównywanie człowieka ze zwierzętami"

14 kwietnia 2023, 17:18
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Poseł Solidarnej Polski Jan Kanthak
Jan Kanthak/PAP
Wiceminister aktywów państwowych Jan Kanthak i członek zarządu województwa lubelskiego Bartłomiej Bałaban (Solidarna Polska) krytycznie odnieśli się w piątek do wystawy "Psy też ludzie", której wernisaż zaplanowano dziś wieczorem w Galerii Labirynt w Lublinie.

Galeria Labirynt poinformowała na swojej stronie internetowej, że w piątek wieczorem w Bibliotece Azyl Galerii w Lublinie odbędzie się wernisaż wystawy fotograficznej Sylwestra Iżowskiego "Psy też ludzie".

Pup play

Opisując wystawę podano, że "w Polsce fetysz to nadal temat tabu, szczególnie pup play, który jest na świeczniku w świecie polityki i mediów". Jak wskazano, tego typu aktywność błędnie pokazuje się jako zboczenie i porównuje do zoofilii. Pup play - wyjaśniono - jest praktykowany przez "osoby identyfikujące się jako mężczyźni, ale psiaki wymykające się schematom, witają w swoim gronie wszystkie dorosłe osoby, niezależnie od orientacji czy płci".

Do wystawy zaprosiłem sześciu bohaterów, którzy na kreatywnych fotografiach, pełnych koloru i światła, zaprezentują się ze swojej psiej strony. W swoich pracach chcę pokazać fetysz, jako sztukę. Sztukę, która może być pięknie brzydka i przykuwać uwagę – opisał wystawę jej autor Sylwester Iżowski.

Reakcja Solidarnej Polski

Wiceminister Kanthak podczas konferencji prasowej przed Galerią Labirynt powiedział, że o wystawie przedstawiciele Solidarnej Polski dowiedzieli się od jednego z oburzonych mieszkańców Lublina. Kanthak stwierdził, że "galeria sztuki jest od sztuki a nie od rzeczy, które nie licują z powagą instytucji, które są finansowane z podatków mieszkańców Lublina, bo mówimy tu o 2 mln zł". 

Uważamy, że jest to skandal, dehumanizowanie człowieka, zrównywanie człowieka ze zwierzętami – powiedział Kanthak. Tego typu wystawy nie powinny znajdować się w instytucjach publicznych i nie powinny być finansowane z pieniędzy podatników – stwierdził. Odpowiadając na pytanie mediów zastrzegł, że "politycy nie są od tego, aby ustalać co ma być pokazywane na wernisażach i wystawach".

Wskazując na pokazane podczas konferencji trzy zdjęcia mężczyzn w maskach w kształcie psiego pyska dodał, że "z pewnością to co tutaj prezentujemy nie ma nic wspólnego z przestrzenią artystyczną". Czy jeśli będziemy mówili, że to jest wolność wyrażania swojego światopoglądu, swoich przekonań to czy nie będziemy dawali przyzwolenia na dalszego rodzaju dziwactwa? Bo tak to należy nazwać – zapytał.

"Śluby kazirodcze"

Przecież słyszymy jakie są postulaty w Europie Zachodniej. Słyszymy niektóre postulaty o to, aby zalegalizować śluby kazirodcze, aby mężczyzna mógł wziąć ślub z dmuchaną lalką. To wszystko budzi u nas śmiech, niedowierzanie, ale widzimy jak to wszystko przyspiesza, w jakich czasach żyjemy – powiedział.

Jak zauważył, 14 kwietnia przypada rocznica chrztu Polski. Nie bez przypadku – w naszej ocenie – jest to, że na ten dzień została wybrana premiera tego rodzaju wystawy w Lublinie – zaznaczył.

Zdaniem wiceministra, takie sytuacje należy nagłaśniać ze względu na prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka (PO). Prezydent Żuk bardzo często próbuje uśmiechać się do elektoratu chrześcijańskiego, do ludzi, którzy mają przekonania chrześcijańskie, katolickie, o konserwatywnym światopoglądzie. Natomiast to co jest prezentowane w instytucjach, które są dotowane przez prezydenta Żuka zupełnie nie idzie (z tym) w parze, to jest zupełne zaprzeczenie – powiedział.

Ratusz zainterweniuje?

Zapytany przez media o ewentualną interwencją w ratuszu stwierdził, że interwencja była niejedna, ponieważ "to nie pierwsza wystawa w tej galerii, która budzi poważne wątpliwości".

Odpowiadając na pytanie mediów członek zarządu województwa powiedział, że prezydent Lublina ma wpływ na galerię poprzez wybór jej dyrektora, który odpowiada za to w jaki sposób sztuka jest prezentowana. Jeżeli wybieramy tego dyrektora to wiemy w jakim kierunku ten dyrektor będzie zmierzał, w jaki sposób będzie kierował instytucją. Instytucja miejska powinna odpowiadać wszystkim osobom, a nie pokazywać znikomy margines społeczeństwa – stwierdził Bałaban.

Dyrektor Galerii Labirynt Waldemar Tatarczuk po konferencji polityków Solidarnej Polski został zapytany przez dziennikarzy o wystawę. Odpowiedział, że została przygotowana przez Sylwestra Iżowskiego, który od lat zajmuje się fotografią artystyczną i przedstawia "pewną subkulturę, która funkcjonuje, o której niewiele wiemy i warto się o niej dowiedzieć".

Nawiązując do kwestii finansowych przyznał, że utrzymanie budynku galerii, oddziałów i wynagrodzenie pracowników kosztuje 2 mln zł. Wystawa jest finansowana ze środków zewnętrznych i jej koszt to 1500 zł – podał.

Zapytany o zbieżność wernisażu z rocznicą chrztu Polski odparł, że trudno to skomentować. Nie widzę koincydencji - dodał. Odpowiadając na pytanie o kontrowersje, które wywołuje wystawa stwierdził, że nie zgłaszały się do niego żadne osoby oburzone. Komentarze polityków, którzy – jak wskazał – wypowiadają się na temat wystawy, której nie widzieli nazwał "kontrowersyjnymi", a czwartkową wypowiedź ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka w Sejmie – "skandaliczną".

Czarnek: Skrajnie lewacka galeria

Minister Czarnek podczas debaty poprzedzającej głosowanie nad wotum nieufności powiedział, że na skrajnie lewacką" – jego zdaniem – Galerię Labirynt w Lublinie "przeznacza się z pieniędzy miejskich 2 mln zł. Wiecie, na co? Wystawa fotografii mężczyzn wcielających się w psy oraz specjalny występ: taniec erotyczny w ubraniu lateksowym. Ludzie! Was się trzeba bać i was się boją Polacy, boją się o swoje dzieci! - podkreślił Czarnek.

Gdyby oni kiedyś rządzili edukacją - rozwalą nam nasze dzieci, rozwalą nam naszą młodzież, całkowicie zdemoralizują. (…) Was się trzeba bać, bo promujecie zboczenia i dewiacje - i na to wam nie pozwolimy – zapewnił szef MEiN.

Komentarz rzecznika prezydenta Lublina

Rzecznik prasowy prezydenta Lublina Katarzyna Duma zakomunikowała PAP, że obowiązujące w Polsce prawo wyraźnie mówi o niezależności instytucji kultury. Powołała się na art. 17 ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, zgodnie z którym to dyrektor instytucji kultury nią zarządza i reprezentuje na zewnątrz.

Organizator, czyli w tym przypadku Miasto Lublin, sprawuje nadzór nad instytucjami w aspekcie finansowym, kadrowym oraz organizacyjnym, i nie wpływa na działalność twórczą oraz artystyczną pod kątem merytorycznym, co jest istotą samodzielności instytucji kultury, którą gwarantują przepisy prawa – podała Duma.

Otwarcie wystawy fotograficznej Sylwestra Iżowskiego "Psy też ludzie" zaplanowano dziś o godz. 18 w Bibliotece Azyl Galerii Labirynt przy ul. Lipowej 13 w Lublinie.

Jak poinformowano na stronie galerii, podczas wernisażu wystąpi Malamute Kori, tancerz i były striptizer. "Pasjonat tańca, erotyki i wszystkiego związanego z seksualnością W social mediach dzieli się swoją pasją, tańcem i aktorstwem, obserwuje go spore grono oddanych fanów. Zaprezentuje taneczną choreografię w stylu Erotic Modern Commercial do piosenki "Unholy" Sam Smith" – napisano.

Wernisaż tłumaczony będzie na polski język migowy i na język ukraiński.

Autor: Piotr Nowak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj