Dziennik Gazeta Prawana logo

Polak żyje w rozdwojeniu

11 czerwca 2009, 20:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Potępiamy zdrady, ale zdradzamy
Potępiamy zdrady, ale zdradzamy/Inne
Stanowczo potępiamy bicie dzieci, pozamałżeńskie romanse, rozwody - wynika z najnowszego badania CBOS o stosunku Polaków do życia rodzinnego. ”To dowód naszej hipokryzji” - mówią socjolodzy i zwracają uwagę, że deklarowane poglądy nijak się mają do rzeczywistości.

. ”To karygodne. Dla podnoszenia ręki na dziecko nie ma żadnego usprawiedliwienia” - zgodnie twierdzi niemal całe polskie społeczeństwo. Szkopuł w tym, że te piękne deklaracje nie mają potwierdzenia w życiu codziennym. Bicie wprawdzie stanowczo potępiamy, ale nadal bijemy. Nie pomagają kampanie społeczne, a wszelkie próby wpisania zakazu przemocy fizycznej wobec dzieci do ustawy wywołują gwałtowny sprzeciw.
”Wszyscy już doskonale wiemy, że bicie nie jest akceptowane. - uważa pedagog Maria Kolankiewicz.

Takim właśnie klapsem karci od czasu do czasu swego 5-letniego syna 32-letnia Karolina, urzędniczka spod Warszawy. ”Są dni, gdy Jędrek doprowadza mnie do szewskiej pasji. Zdarza się, że mu wtedy solidnie przyłożę. Potem jest mi bardzo głupio, bo tak czysto teoretycznie uważam, że bić dziecka nie należy” - opowiada.

S. Wystarczy jednak zajrzeć do badań znanego seksuologa, prof. Zbigniewa Izdebskiego, by dowiedzieć się, że . I wcale nie przeszkadza im w tym deklarowany konserwatywny system wartości. 33-letni Andrzej z Łodzi głośno opowiadał znajomym, że mężatki są dla niego świętością, jednak nie przeszkodziło mu to w nawiązaniu romansu z mężatką z kilkuletnim dzieckiem. Tym związkiem jednak nikomu się nie chwalił, a kochance tłumaczył, że jest jego chwilową słabością. Co ciekawe, kiedy romans się zakończył, Andrzej - ku uciesze kolegów, którzy doskonale znali prawdę - błyskawicznie na nowo stał się obrońcą tradycyjnych wartości.

Kolejna sprawa, w której bardzo trudno jest pogodzić idealistyczne poglądy z rzeczywistością, to oddawanie rodziców do domów starców. Bo . Zdaniem socjologa prof. Janusza Czapińskiego to znowu przykład polskiej hipokryzji, bo ludzie pozbywają się rodziców z wygody: chcą robić karierę, dorabiać się, a starzy lub chorzy rodzice im w tym najzwyczajniej przeszkadzają.

Zupełnie inaczej widzi jednak sprawę prof. Tomasz Grodzicki, krajowy konsultant ds. geriatrii. Jego zdaniem nie ma aż tak dużego dysonansu między tym, co myślimy, a tym, jak postępujemy.
”Owszem, listy oczekujących do domów starców są coraz dłuższe, a domy opieki są przepełnione. Ale to wynik zbyt małej liczby takich ośrodków w Polsce” tłumaczy. ”Polacy oddają rodziców tylko wtedy, kiedy są przyciśnięci do muru. Nie robimy tego dla przyjemności czy wygody, ale dlatego że nie mamy warunków do opieki i jesteśmy przymuszeni sytuacją” - dodaje Tomasz Grodzicki.

. Życie na kocią łapę? To ohyda - uważa aż co piąty Polak, ale w tym samym sondażu do wspólnego mieszkania z partnerem bez ślubu przyznaje się aż 9 proc. ankietowanych. Podobnie ma się sprawa z seksem przedmałżeńskim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj