Hotel Żubrówka opublikował kilka dni temu wideo, na którym żubr przechadza się spokojnie po dziedzińcu hotelu. W tle widać przejeżdżające samochody.

"Zobaczcie, kto nas odwiedził"

Hotel do nagrania dołączył komentarz. "Zobaczcie, kto nas ostatnio odwiedził. Chciał zarezerwować Apartament Książęcy, ale niestety był zajęty. Poprosiliśmy, aby wrócił jutro" - czytamy w poście hotelu na Facebooku.

Reklama

"A tak zupełnie na poważnie, odkładając żarty na bok. Chcemy Wam przypomnieć, że podczas takiego spotkania należy zachować spokój, nie krzyczeć, nie podchodzić do zwierzęcia, nie karmić go. W bezpiecznej odległości poczekać, aż zdecyduje się pójść swoją drogą" - podpowiadają pracownicy Żubrówki.

Żubr hotelu już nie odwiedzi

Jak Gazetę Wyborczą poinformował profesor Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, żubr z filmu został zastrzelony. - To już kolejny białowieski byk, który stracił życie, bo odstrzał jest najprostszym i najszybszym sposobem rozwiązywania konfliktów powodowanych przez te zwierzęta. Dwa lata temu fotografowałem tego byka w Teremiskach, rok temu w Białowieży. Na zdjęciach mam kilkanaście byków z Polany Białowieskiej, które w ten sposób straciły życie. Poznaję te samce po rogach, bliznach, czasem innych szczegółach. I zawsze boleję nad ich śmiercią, zwłaszcza że w większości przypadków nie jest to śmierć naturalna - podkreślił profesor Kowalczyk.

- Potrzebujemy innego podejścia do tych zwierząt, wczesnego reagowania na sytuacje konfliktowe, mądrości mieszkańców i turystów, bo inaczej te zwierzęta kończą właśnie w ten sposób. Przykro - mówił.

Wyborcza ustaliła, że decyzję o odstrzale żubra podjęła dyrekcja Białowieskiego Parku Narodowego.

Oburzenie w sieci

W kontekście odstrzału żubra pojawiło się wiele komentarzy internautów, którzy jasno krytykowali decyzję dyrekcji parku. "To jest skandal, że w pierwszej kolejności Białowieski Park Narodowy wybiera opcję odstrzału żubra, zamiast spróbować innych środków, tym bardziej że ostatnio kilka osobników zginęło pod kołami, a inne borykają się z chorobami i każda sztuka jest ważna" - czytamy w komentarzu jednego z internautów.

Reklama

Jeszcze inny zaznacza: "Nowa minister [klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska - red.] mogłaby się przyjrzeć dyrektorom parków narodowych, bo niektórzy mają specyficzne podejście do ochrony przyrody".

Kim jest dyrektor BPN?

Michał Krzysiak, aktualny dyrektor BPN jest myśliwym i lekarzem weterynarii. Swoje stanowisko objął w lutym 2018 roku, powołany przez ówczesnego ministra środowiska, Henryka Kowalczyka. Wcześniej stanowisko dyrektorki piastowała Olimpia Pabian, odwołana przez Jana Szyszko bez podania przyczyn. Mówiło się, że powodem jej odwołania był fakt, że była przeciwna komercyjnemu odstrzałowi żubrów planowanemu w BPN. Miała też negatywny stosunek do wycinki prowadzonej w Puszczy Białowieskiej.

Jak mówią dane, w Puszczy Białowieskiej na końcu 2022 roku było 829 żubrów. Prawo przewiduje zabijanie tylko osobników chorych, słabych i agresywnych. W Puszczy Białowieskiej eliminacji dokonują wyłącznie wyznaczeni w tym celu pracownicy Białowieskiego Parku Narodowego.

Część mięsa trafia do badań, resztę kupują restauratorzy.