. Według relacji świadków samolot wykonał dwie tak zwane pętle i zaczął spadać.
Brzmiało to tak, jakby wysiadły silniki - informuje TVN24. Samolot runął na teren niezabudowany, za lotniskiem, niedaleko Małęczyna.
Niestety, obaj piloci nie zdążyli się katapultować i .
p
"To doskonała maszyna, jeśli chodzi o warunki pilotowania" - przyznaje w rozmowie z DZIENNIKIEM , redaktor naczelny miesięcznika "Armia". "Piloci białoruscy rzadko pokazują się za granicą. Wiem, że ci dwaj . Bo to rzeczywiście dobra maszyna. Wyposażona jest po spartańsku, ale pilotuje się ją rewelacyjnie" - dodaje.
"Gdy dowiedziałem się, że piloci z Białorusi wystąpią podczas Air Show w Radomiu, zastanawiałem się, czy nie wydarzy się coś złego. Białoruskie wojsko ma mało pieniędzy, tamtejsi " - mówi DZIENNIKOWI , ekspert z "Polski Zbrojnej".
"Su-27 wyposażony jest w rozwijany do lat , jeden z najlepszych na świecie" - przyznaje
z "Armii". "Działa nawet z poziomu zero, z maszyny stojącej na lotnisku. W 1989 roku pilot Anatolij Kwoczur przeżył katastrofę samolotu, choć
taka właśnie katapulta wystrzeliła go prosto w kierunku ziemi. Po kilku podobnych wypadkach złośliwi komentatorzy zaczęli żartować, że Rosjanie specjalnie się rozbijają, by reklamować
Zwiezdę" - mówi DZIENNIKOWI.
Nie wiadomo, dlaczego tym razem system katapultowania się nie sprawdził. Być może piloci do ostatniej chwili próbowali poderwać maszynę.
"Według informacji Ministerstwa obrony Białorusi piloci lotniczej na wskazanym modelu samolotu" - czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej białoruskiej ambasady
Zbadaniem przyczyn katastrofy zajmie się , która już rozpoczęła pracę. "Obecnie nie można dywagować na temat przyczyn, pierwsze komunikaty w tej sprawie wyda komisja" - powiedział rzecznik dowództwa sił powietrznych mjr Marcin Rogus.
Zaznaczył, że analizowane będą również procedury związane z organizacją pokazów Air Show. ale analiza będzie" - wyjaśnił Rogus.
Jak powiedział rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Robert Rochowicz, pierwszym działaniem komisji badającej przyczyny katastrofy w okolicy Radomia jest - jak zawsze w takich przypadkach - zabezpieczenie miejsca zdarzenia.
Rzecznik nie chciał ujawnić żadnych infromacji na temat szczegółów działań komisji. Dodał, że nie należy więc spodziewać się informacji na ten temat podawanych z godziny na godzinę.