Awionetka typu "Piper" spadła w okolicy Kamiennej Góry na Dolnym Śląsku. Samolot zawisł na czubkach drzew, aby się do niego dostać, strażacy musieli wyciąć część konarów. Na miejscu zginęło małżeństwo z Mielca.
Do wypadku doszło nad lasem w Pastewniku koło Kamiennej Góry. Awionetka leciała na lotnisko aeroklubu w Jeleniej Górze. Jak informuje rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu Paweł Petrykowski, samolot zawisł na drzewach, aby dostać się do kabiny trzeba było wyciąć kawałek lasu.
W katastrofie zginęły dwie osoby, mieszkańcy Mielca. Pilotujący samolot mężczyzna oraz jego żona. Na miejsce leciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale został zawrócony do bazy.
Na razie nie znane są przyczyny wypadku. Wiadomo, że w okolicy była duża mgła.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|