Dziennik Gazeta Prawana logo

Bomba przez 80 lat przeleżała pod podłogą. Niesamowita opowieść babci

19 lutego 2024, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Spali na bombie. Przez osiemdziesiąt lat
Niewybuch przejęli saperzy/ShutterStock
Bomba lotnicza znajdowała się tuż pod podłogą remontowanego właśnie domu w Suchedniowie (Świętokrzyskie). Wezwani na miejsce saperzy przejęli niebezpieczny niewybuch.

16 lutego do dyżurnego skarżyskiej jednostki policji wpłynął nietypowy sygnał. Remontujący dom mieszkaniec Suchedniowa zgłosił, że najprawdopodobniej trafił na bombę lotniczą. Znalazł ją pod podłogą.

Na miejsce pojechali suchedniowscy policjanci wraz z pirotechnikiem. Mundurowi potwierdzili informację o niewybuchu; jak się okazało, stała za nim ciekawa historia.

Bomba ważyła około 50 kilogramów

Około pięćdziesięciokilgramowa bomba lotnicza rzeczywiście leżała pod podłogą domu, w którym od czasów II wojny światowej zamieszkiwali ludzie.

W trakcie rozmowy z właścicielem budynku funkcjonariusze ustalili prawdopodobną genezę bytności niebezpiecznego znaleziska.

Opowieść babci rzuca światło na sprawę

Z opowiadań jego babci wynikało, że w 1945 roku, w trakcie radzieckiej ofensywy i wycofywania się wojsk niemieckich, na dom spadła bomba, która nie wybuchła. Miała przebić dach, podłogę i ugrzęznąć w gruncie.

Z rodzinnej legendy wynikało, że niewybuch badali radzieccy żołnierze. Ci jednak uznali, że sprawą nie warto się zajmować, ponieważ bomba nie stanowi zagrożenia.

Wówczas gospodarze naprawili podłogę i przez lata mieszkali w domu, zapominając o zdarzeniu. Przez wiele dekad, podczas familijnych spotkań z przymrużeniem oka przywoływano bombową historię, której raczej nie dawano wiary. Aż do ostatniego piątku.

Saperzy zabrali niewybuch. A policja apeluje o rozwagę

Policjanci wezwali na miejsce saperów, którzy zabrali wypełniony trotylem niewybuch. Zostanie zapewne zutylizowany na wojskowym poligonie.

Przypominamy, że podobne znaleziska mimo upływu czasu są nadal bardzo niebezpieczne. Nie wolno ich przenosić, ani w żaden sposób przy nich manipulować. Zawsze na miejsce wzywajmy służby.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj