Dziennik Gazeta Prawana logo

Pili razem alkohol. Potem zabił go karniszem i butelką

21 lutego 2024, 10:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zaczęło się od "siłowania na rękę". Skończyło zabójstwem
Zaczęło się od "siłowania na rękę". Skończyło zabójstwem/Policja
Policjanci z warszawskiej Woli zatrzymali mężczyznę podejrzanego o zabójstwo. Ofiara zginęła podczas awantury - sprawca wielokrotnie zadał ciosły w głowę szklaną butelką i drewnianym karniszem. Na tym jednak nie koniec bestialskiej agresji. Oprawca kopał także mężczyznę po całym ciele. Liczne obrażenia doprowadziły do śmierci. 

W komunikacie policji poinformowano, że do pobicia ze skutkiem śmiertelnym doszło rankiem 14 lutego. Funkcjonariusze z Woli zostali powiadomieni o pobitym mężczyźnie w jednym z mieszkań w tej dzielnicy.

"Na miejscu funkcjonariusze zastali mężczyznę bez oznak życia, posiadał on widoczne obrażenia ciała. Wezwany na miejsce zespół ratownictwa medycznego stwierdził zgon mężczyzny. Policjanci ustalili wstępnie, że do mieszkania przyszedł znajomy pokrzywdzonego, który spożywał z nim alkohol" - czytamy.

Zaczęło się od "siłowania na rękę". Skończyło zabójstwem

Policjanci ustalili, że mężczyźni zaczęli "siłować się na rękę". Chwilę później doszło między nimi do awantury, która skończyła się bójką.

Oprawca zadał ciosy w głowę drewnianym karniszem i szklaną butelką. Kopał go także po całym ciele. Obrażenie doprowadziły do śmierci. Agresor uciekł z miejsca zdarzenia.

Policjanci rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Zabezpieczono monitoring, który utrwalił wizerunek ściganego.

"Śledczy rozpoczęli przesłuchania świadków, dzielnicowi prowadzili rozpoznanie w swoich rejonach służbowych. Na miejscu zdarzenia grupa dochodzeniowo-śledcza z udziałem prokuratora i biegłego lekarza sądowego prowadziła oględziny, zabezpieczono ślady kryminalistyczne" - czytamy.

Poszukiwany był wcześniej karany

Mundurowi sprawdzili poszukiwanego w policyjnych bazach danych. Okazało się, że był on już wielokrotnie karany za różne przestępstwa i przebywał w przeszłości w więzieniu. W grudniu 2023 roku opuścił zakład karny za "przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu będąc już uprzednio skazanym w warunkach recydywy".

Podejrzany po zatrzymaniu usłyszał w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Wola w Warszawie zarzut zabójstwa działając w multirecydywie. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

"Za zabójstwo grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności" - dodano w komunikacie policji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj