Dziennik Gazeta Prawana logo

Miedwiediew grozi Francuzom. Nawiązał też do Polaków

21 marca 2024, 13:55
[aktualizacja 21 marca 2024, 13:53]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dmitrij Miedwiediew
Dmitrij Miedwiediew/Shutterstock
Dmitrij Miedwiediew odniósł się do słów prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który stwierdził, że nie można wykluczyć pojawienia się żołnierzy NATO w Ukrainie. 

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział 17 marca w wywiadzie telewizyjnym, że działania lądowe wojsk zachodnich na Ukrainie będą "być może w pewnym momencie konieczne". Dodał, że jego kraj "nie ma ograniczeń" jeśli chodzi o pomoc dla Ukrainy i będzie reagować na działania Rosji.

Być może w pewnym momencie - nie życzyłbym sobie tego ani nie podejmę inicjatywy - będą konieczne operacje lądowe aby przeciwstawić się siłom rosyjskim - powiedział Macron.

Macron podkreślił, że kraje europejskie powinny przyspieszyć udzielanie pomocy Ukrainie. Jak zauważył: "jeżeli wróg mówi, że dla niego nie ma ograniczeń, to dlaczego my powinniśmy mówić, że mamy ograniczenia?".

Miedwiediew o "systematycznym niszczeniu"

To już kolejna wypowiedź Macrona na temat ewentualnego wkroczenia wojsk zachodnich na Ukrainę. Poprzednie wywołały zaniepokojenie sojuszników, zwłaszcza Niemiec i zostały prawie jednogłośnie skrytykowane przez opozycję we Francji.

Na słowa Macrona zdecydował się teraz odpowiedzieć Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Federacji Rosyjskiej.  

"Byłoby dobrze dla sprawy, gdyby niespokojni Francuzi wysłali kilka pułków do Banderalandu (Ukraina). Ukrycie takiej liczby żołnierzy jest bardzo problematyczne, a zatem kwestia ich systematycznego niszczenia nie byłaby najtrudniejszym zadaniem" - stwierdził w najnowszym wpisie w serwisie Telegram Dmitrij Miedwiediew.

Dodał, że jeśli oddziały francuskie pojawią się w Ukrainie, to ich zniszczenie będzie priorytetem dla armii Rosji. "Dla kogutów z francuskiego przywództwa będzie to równoznaczne z gilotyną. Zostaną pocięci na kawałki przez wściekłych krewnych i przedstawicieli opozycji, którym powiedziano, że Francja nie jest w stanie wojny z Rosją. A dla innych niespokojnych idiotów w Europie będzie to dobra lekcja" - stwierdził.

Miedwiediew cytuje Puszkina

Według niego Francja poniosłaby rzekomo ogromne straty. Przekonywał, że "przy tak wielu trumnach", które zostałyby dostarczone do Francji "z dalekiego kraju", niemożliwe byłoby ukrycie śmierci żołnierzy zawodowych przed francuską opinią publiczną. 

Zacytował też  wiersz Aleksandra Puszkina  "Oszczercom Rosji". Pisarz odniósł się w nim do Francuzów, którzy wzywali do zbrojnego poparcia Polaków walczących z Rosją w powstaniu listopadowym. "Więc nam wyślijcie, krasomówce, swych rozjątrzonych synów hufce. Na polach Rosji dość miejsca dla nich pośród mogilnych grud" - napisał Miedwiediew

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj