Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie tylko rezerwiści. Te zawody mogą otrzymać wezwanie do wojska

26 marca 2024, 11:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
PiS składa do Sejmu projekt uchwały ws. obrony żołnierzy strzegących granicy Polski
Do armii trafić mogą nie tylko rezerwiści/ShutterStock
Do odbycia ćwiczeń wojskowych w tym roku ma zostać wezwanych do 200 tysięcy osób - to plany resortu obrony narodowej. Jednak nie tylko wojskowo przeszkoleni mają szansę dostać wspomniane wezwanie. Armia potrzebuje też osób wykonujących zawody takie jak informatyk, tłumacz czy psycholog.

Resort obrony rokrocznie określa maksymalne limity dotyczące powołań do wojska. W tym roku wezwanie do odbycia ćwiczeń może otrzymać do 200 tysięcy rezerwistów. Będą to nie tylko osoby przeszkolone już wojskowo, ale także cenni dla wojska pracownicy poszczególnych zawodów.

Jak informuje portal biznes.interia.pl, przepisy ustawy o obronie Ojczyzny za kwalifikacje, którymi zainteresowane są Siły Zbrojne RP uznają wykształcenie lub kwalifikacje zawodowe wymagane do wykonywania:

  • zawodów medycznych,
  • weterynaryjnych,
  • morskich oraz lotniczych,

oraz:

  • psychologów,
  • rehabilitantów,
  • radiologów,
  • diagnostów laboratoryjnych,
  • informatyków,
  • teleinformatyków,
  • nawigatorów
  • tłumaczy.

Wezwani do odbycia ćwiczeń wojskowych mogą w tym czasie skorzystać z bezpłatnego urlopu.

Ile można zarobić?

Jeśli chodzi o dzienne stawki, na jakie mogą liczyć powołani, portal podaje konkretne kwoty.

  • 130 złotych dla szeregowego/marynarza,
  • 150 złotych dla kaprala/mata, 
  • 165 złotych dla sierżanta/bosmana,
  • 205 złotych dla podporucznika/podporucznika marynarki,
  • 320 złotych dla pułkownika/komandora,
  • 440 złotych dla generała dywizji/wiceadmirała,
  • 515 złotych dla generała broni/admirała floty,
  • 615 złotych dla generała/admirała. 

Kosiniak-Kamysz: Musimy być przygotowani na najgorszy scenariusz

Przypomnijmy, że kilka dni temu Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej podkreślił, że zwiększona ilość osób powoływanych do odbycia ćwiczeń wojskowych spowodowana jest zagrożeniem, jakie płynie ze strony Rosji. 

Jak informowaliśmy, Kosiniak-Kamysz podkreślił, że "musimy być przygotowani na każdy, również najgorszy scenariusz".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj