. Okazało się, że przyszli dorośli mogą być pełni kontrastów.
.
”To jest myślenie typowo życzeniowe. Rodzice tak naprawdę rzadko rozmawiają ze swoimi dziećmi o moralności. Takimi deklaracjami próbują tylko uspokoić swoje sumienia” -
mówi prof. Jacek Hołówka, etyk z Uniwersytetu Warszawskiego.
Rzeczywiście, analizując najbardziej pożądane cechy swej latorośli, okazali się znacznie bardziej pragmatyczni. . ”Można stwierdzić, że Polacy wiedzą już, czego potrzeba do osiągnięcia sukcesu w gospodarce kapitalistycznej, i takie cechy chcieliby wpoić dzieciom” - ocenia Magdalena Smak-Wójcicka, socjolog z CBOS.
Obecni dorośli nie podchodzą jednak do kapitalizmu zupełnie bezkrytycznie. Gdy poproszono ich o zaznaczenie przymiotów, na których najmniej im zależy, . ”Być może rodzice uznali po prostu, że nie chcą, aby dziecko powieliło ich los. Dlatego marzy się im, aby potrafiło zrównoważyć sprawy rodzinne i zawodowe” - mówi psycholog Anna Dzierżawska-Popiołek.
I może być w tym dużo racji, bo rzeczywiście . ”Pracuję często ponad 10 godzin na dobę, moja córka więcej czasu spędza w szkole i z opiekunką. Gdy wracam do domu, kładę ją już tylko spać i czytam bajkę. W weekend staram się nadrobić zaległości, ale wiem, że zaniedbuję rodzinę” - opisuje 38-letnia Dorota, menedżer w warszawskiej korporacji. I nie jest w tym poczuciu odosobniona. . ”Przyczyną takiego stanu rzeczy mogą być zmieniające się wzory stylów życia i wydłużający się czas pracy. Rodzice częściej muszą zostawać teraz po godzinach i mają mniej unormowany grafik” - wyjaśnia Smak-Wójcicka.
Zbyt małą ilość czasu spędzanego z dziećmi Polacy rekompensują, kupując im prezenty, dając więcej swobody, a także wyjątkowo im pobłażając. – Bardzo często wyrzuty sumienia i brak emocjonalnej uwagi kompensujemy, dając dzieciom więcej dóbr materialnych i przywilejów. Dodatkowo zapracowani i zmęczeni rodzice mają najzwyczajniej na świecie mniej siły na bycie konsekwentnymi w swoim postępowaniu z dziećmi – wyjaśnia Dzierżawska-Popiołek.
Dlatego nie ma się co dziwić, że . ”Wiem, że kupując kolejną zabawkę mojemu dziecku, próbuję zagłuszyć poczucie winy, że jestem w jego życiu tylko gościem, ale z drugiej strony co w tym złego, skoro mogę mu sprawić tyle radości?” - pyta 42-letni Tomasz, ojciec 5-letniego Kacpra.
Z badań wynika też, że w ciągu ostatnich 20 lat zmienił się także sam model wychowania. Wprawdzie
. Dobry rodzic powinien natomiast intensywniej zaszczepić swojemu dziecku takie cechy jak bezinteresowność czy też rozwijać jego wyobraźnię. Co ciekawe, dorosły powinien także w ramach wychowywania bić dziecko. .