Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajemnicze zjawisko nad Polską. Co rozświetliło niebo?

19 lutego 2025, 11:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tajemniczy obiekt na polskim niebie
Tajemniczy obiekt na polskim niebie/Facebook
We wtorkowy poranek mieszkańcy zachodniej Polski zauważyli niezwykłe rozbłyski na niebie. Nie było to jednak zjawisko nadprzyrodzone, a resztki rakiety Falcon 9, które spłonęły w atmosferze. Rakieta należała do firmy SpaceX Elona Muska i została wystrzelona 1 lutego 2025 roku z bazy sił powietrznych Vandenberg w Kalifornii. Jej zadaniem było umieszczenie na orbicie 22 satelitów Starlink, które zapewniają internet na całym świecie.

Zazwyczaj drugi stopień rakiety Falcon 9 ulega kontrolowanemu zejściu z orbity – SpaceX odpala wtedy silnik próżniowy, kierując obiekt do atmosfery nad oceanem. Tym razem było inaczej - informuje facebookowy profil Z głową w gwiazdach.

  • Deorbitacja była niekontrolowana – planowany moment wejścia w atmosferę wynosił 05:20 UTC ±3 godziny, co oznaczało, że rakieta stopniowo traciła prędkość i wysokość, aż sama weszła w atmosferę.
  • Około 4:49 czasu polskiego drugi stopień Falcon 9 przelatywał nad Polską.
  • Około 4:45 szczątki rakiety spłonęły w atmosferze, co mogli obserwować mieszkańcy.

Gdzie widziano spadające szczątki?

Trajektoria lotu przebiegała przez Berlin, Poznań, Łódź i Lublin, a następnie fragmenty rakiety skierowały się w stronę Ukrainy. Z Polski obiekt był widoczny od zachodu, przeleciał w zenicie i zniknął na południowym wschodzie.

Czy szczątki mogły być groźne?

W większości przypadków wejście w atmosferę nie stanowi zagrożenia dla ludzi, ponieważ elementy rakiety spalają się w wyniku ogromnego tarcia i wysokich temperatur.

Temperatury podczas deorbitacji mogą osiągać kilka tysięcy stopni Celsjusza. Niektóre części, np. tytanowe elementy czy stalowe zbiorniki, mogą jednak przetrwać i spaść na Ziemię. W marcu 2021 fragmenty Falcona 9 spadły na farmę w stanie Waszyngton. Nikomu nic się nie stało, ale po tym incydencie SpaceX ulepszyło procedury deorbitacyjne - tłumaczy we wpisie prowadzący profil Karol Wójcicki.

Dlaczego do deorbitacji doszło nad Europą?

Standardowo SpaceX przeprowadza kontrolowane deorbitacje nad oceanami, by ograniczyć ryzyko dla ludzi. Tym razem jednak do wejścia w atmosferę doszło nad Europą.

Możliwe przyczyny:

  • Rakieta nie miała wystarczającej ilości paliwa na kontrolowaną deorbitację.
  • Planowana deorbitacja się opóźniła, a rakieta stopniowo traciła wysokość.
  • Nieprzewidziane okoliczności wpłynęły na trajektorię lotu.

Kosmiczne śmieci – rosnący problem

Nieplanowana deorbitacja Falcona 9 to przypomnienie o rosnącym problemie śmieci kosmicznych. Jak informuje profil Z głową w gwiazdach, obecnie na orbicie znajdują się tysiące zużytych satelitów, fragmentów rakiet i innych obiektów. Firmy takie jak SpaceX starają się ograniczać liczbę pozostawianych odpadów, ale przypadki takie jak ten pokazują, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj