Dziennik Gazeta Prawana logo

Debata prezydencka. Joanna Senyszyn: "UE najlepszym, co przytrafiło się Polsce"

12 maja 2025, 22:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prof. Joanna Senyszyn jest jedną z 13 kandydatów na prezydenta RP
Prof. Joanna Senyszyn jest jedną z 13 kandydatów na prezydenta RP/East News
Organizowana przez TVP, TVN i Polsat debata między kandydatami na prezydenta może być kluczowa dla finiszu kampanii. Widzowie mogli dzięki niej poznać poglądy kandydatów na wiele spraw. Prof. Joanna Senyszyn twierdzi, że "UE to najlepsze, co przytrafiło się Polsce w historii". Mówiła też m.in. o polityce celnej prezydenta USA.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się już w tę niedzielę 18 maja. W poniedziałek o godz. 20 w TVP zorganizowano ostatnią przed pierwszą turą wyborów debata kandydatów na prezydenta. Prowadzącymi są: Dorota Wysocka-Schnepf (TVP), Radomir Wit (TVN24) oraz Piotr Witwicki (Polsat News).

"Posłowie z łapanki w Sejmie"

Polityk ma niski prestiż, a profesor bardzo wysoki. Może rozwiązaniem jest, aby było więcej profesorów w Sejmie. Czasami miałam wrażenie, że Sejm jest tak marny w czasach PiS, że gdyby wziąć 460 posłów z łapanki na ulicy, to może lepsze stanowiliby prawo. Uważam, że moja droga do polityki powinna być wzorem dla wszystkich. Najpierw trzeba pokazać, co potrafi się zrobić ze swoim życiem, a dopiero potem układać życie innym, czyli stanowić prawo - mówiła prof. Joanna Senyszyn.

"Trzeba dbać o pozycję Polski w UE"

Unia Europejska jest najlepszym, co przytrafiło się Polsce w historii. Musimy dbać o UE i ją reformować w stosunku do traktatów, które zostały zapisane. Ważne, aby postępowała większa integracja UE. Pandemia i napaść Rosji na Ukrainę pokazały, jak trudno podejmować racjonalne decyzje wspólne dla Unii, skoro nie ma wspólnej polityki zagranicznej i armii unijnej w ramach NATO. Trzeba Unię zmieniać i zadbać o to, aby pozycja Polski była zdecydowanie silniejsza - mówiła prof. Joanna Senyszyn.

"Ustawa antyaborcyjna musi zostać zliberalizowana"

Ustawa aborcyjna musi zostać zliberalizowana. Jest wiele powodów, dla których Polki nie chcą rodzić dzieci. To są trudności z mieszkaniami, zbyt niskie zarobki, kłopoty łączenia kariery z macierzyństwem oraz niedostateczna pomoc ojców w utrzymaniu dziecka - powiedziała Joanna Senyszyn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj