Polskie służby wyjaśniają, co spadło w pole kukurydzy w miejscowości Osiny w powiecie łukowskim. Po północy mieszkańców obudził głośny huk, a w kilku domach wypadły szyby. Na miejscu eksplozji znaleziono nadpalone szczątki, a wstępne oceny wskazują, że obiekt może być "elementem starego silnika ze śmigłem". Radio ZET nieoficjalnie ustaliło, że polskie służby mają nagranie z monitoringu nieba, na którym widać szybko przemieszczający się obiekt.
Pomimo zdarzenia, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało na platformie X, że minionej nocy nie doszło do żadnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, ani od strony Ukrainy, ani Białorusi. To sugeruje, że obiekt najprawdopodobniej nie był rakietą ani dronem.
Wybuch pod Łukowem. Śledztwo trwa
Na miejscu zdarzenia pracują policjanci, prokurator oraz żołnierze Żandarmerii Wojskowej. Aktywowano również Lotnicze i Naziemne Zespoły Poszukiwawczo-Ratownicze. W wyniku eksplozji nikt nie ucierpiał. Służby prowadzą szczegółową analizę znalezionych szczątków, aby ustalić, czym był tajemniczy obiekt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl